Jedyny woerzowiec jaki się zawalił niedawno w Bangkoku, był budowany przez Chińczyków z obejściem obowiązujących w Tajlandii norm budowlanych (zapożyczonych od Japońskich inżynierów)
@Banan11 Bynajmniej nie idzie to w parze z dobrobytem ludności. Oczywiście, praca jest, wszystko cacy, tylko że na 2% bogoli zapieprza 98% reszty. Ot, chinese dream.