Przez ostatnie 10 lat trzeci raz wypowiedziałem kontrakt przed czasem.

1. raz bo byłem za rzadko w domu i związek zaczął mi się łamać. Wróciłem, w domu byłem częściej, za dużo mniejsze pieniądze. Nie żałuję, jesteśmy do dzisiaj razem, mieszkamy razem, mamy dzieci.

2. raz rok temu. 3 tygodnie przed końcem kontraktu w Kenii złożyłem wypowiedzenie i poprosiłem o maksymalne skrócenie i najszybszy powrót do Polski bo dostałem ofertę pracy w EU z rotacjami i lepszą stawką.

3. Raz dzisiaj bo dostałem ofertę od większej firmy niż aktualnie, za lepsze pieniądze i z lepszymi perspektywami.


Nie lubię tego robić ale w sumie w życiu, każdy z nas, powinien kierować się własnym dobrem. Kiedyś myślałem, że jak się będę wykazywał, to będę doceniony - wylali mnie jak miałem jeden słabszy miesiąc, a pracowałem jako naganiacz na karty kredytowe wtedy.


Wpisem tym gaszę wyrzuty sumienia ale hajs i perspektywy w sumie powinny już je zgasic.

Komentarze (19)

@jarezz I bardzo dobrze zrobiłeś. Praca ma być tylko środkiem do poprawiania finansowego komfortu swojego życia. Żadnych skrupułów. Rób tak, żeby to Tobie było dobrze i pi⁎⁎⁎ol jakąś lojalność wobec firmy, tej nowej także.

@moderacja_sie_nie_myje @wombatDaiquiri @jiim


Generalnie jestem za tym, żeby wywiązywać się z umów do końca, bo sam bym oczekiwał tego wobec mnie ale tutaj kasa zwiększa się o lekko ponad 50% i perspektywy lepsze.

@jarezz jeśli zachowałeś termin wypowiedzenia w umowie i poniosłeś ewentualne koszty przedwczesnego zerwania, to nie widzę problemu.


umowy są po to, żeby ich przestrzegać, a nie żeby sobie dopowiadać "co wypada". niech pracodawcy się nauczą lepiej pisać umowy. i płacić za zakaz konkurencji.

Smiesza mnie ludzie, ktorzy sa za wszelka cene lojalni dla firny i siedza w jednej do usranej smierci. Firma ma cie w d⁎⁎ie i nikt o tobie nie bedzie pamietal, ani za toba nie zateskni. Bardzo dobrze zrobiles.

@bartek555 zasadniczo takie życie kontrakt ora, freelancera czy zwał jak zwał. Poprzednia firma obiecywała long term kooperację i miałem się nie martwić do września o zlecenia.


Znaleźli tańsza opcje ode mnie i z dnia na dzień pożegnali mnie.

@jarezz prawilnie, szanuję. Ja raz dostałem podwyżkę, odczekałem kilka miesięcy i zawinąłem się do innego zespołu wewnątrz firmy (świeżo po transferze nie miałbym szans na podwyżkę od razu, a robota w ówczesnym zespole doprowadzała mnie do szewskiej pasji mimo, że szef był bardzo wporzo). Niczego nie żałuję, nie mam żadnych wyrzutów sumienia. Zrobiłbym to jeszcze raz bez chwili zawahania.

Typ ma wyrzuty sumienia i się tłumaczy, że się kieruje swoim dobrem XD ja pi⁎⁎⁎⁎le jak w tym kraju ma być normalnie?

@Srajto napisałem bo przez lata swojej pracy starałem się wypełniać umowy do końca. Jakieś tam wyrzuty mam bo klient, któremu wypowiedziałem umowę pojawił się akurat w momencie, kiedy mi umowę wypowiedział inny.


Ja teraz nie mogłem odpuścić sobię opcji jaka się nadarzyła.

Ale sie zesrales. Czlowiek pisze swoje przemyslanie, bo ma pewne refleksje i tyle. Lepiej to najlepiej nie prowadzic dialogu, nie mowic o czym sie mysli, kisic swoje uczucia a na koncu sie powiesic, albo skoczyc z okna. Jak w tym kraju ma byc normalnie?

@jarezz to tylko biznes. Możesz być na kontakcie, zwykłej umowie czy czym innym, ale to nadal biznes. Jak firma znalazłaby na Twoje miejsce kogoś lepszego za mniej kasy, to wyrzuciliby Cię raz dwa. Uświadomienie sobie tych dwóch rzeczy - że firma będzie działa dla swojego dobra i że nie ma ludzi niezastąpionych - daje czystość umysły przy podejmowaniu takich decyzji

@Mowi masz 100% racji. Z tyłu głowy mam tylko to, że sam chciałbym, żeby umowy były zawsze w 100% przestrzegane, choć nie raz miałem sytuację, że nie są.

Zaloguj się aby komentować