Taaa teraz Spacex winne znowu.
Fakty są takie:
1.Bądź ukraińcami.
2.Łam licencję na Starlinka jako cywilne rozwiązanie "bo masz chorom curke" - wróć, bo masz wojnę
3.Nic się nie dzieje bo w sumie Amerykanie ci sprzyjają to eskaluj podpinaj te starlinki do dronów lecących na Rosję i rozpierdalających tamtejsze rafinerie z Ropą (która teraz Amerykanom by się przydała bo podpuszczeni przez żydków zaatakowali Iran)
4.Ruscy odgrażają się Elonowi prywatnie,że mu te malutkie satelity roz***lą albo wręcz jego rozwalą (prezesika Rheinmetal próbowali i się ukrywa) bo to udział w wojnie a sprzęt wojskowy w przeciwieństwie do cywilnego legalnie rozjebać można.
5.Elon uznaje,że to mu się nie opyla za taką kasę i jak jest ryzyko,że mu rozpieprzą satelity, to on chce mieć za to wincyj płacone bo satelita kosztuje wincyj jak ten wpływy z abonamentu za Starlinka. Albo nawet nie Elon,niech to będą księgowi w SpaceX...
6.Ukry robią awanturę (demaskując to,że naruszają ordynarnie licencję na starlinka)
7.Ruscy podnoszą stawkę ścigając Polsko-Fińskiego satelitę co jest oczywistą "pogróżką dla Elona" tak naprawdę.
7a. ewentualne ułatwienie im tej pogróżki jak co nawet jest dla Elona i Spacex na rękę,bo pokazują swojemu rządowi,że ta większa kasa za ewentualne wykorzystanie ich satelit wojskowo się po prostu należy jako premia za ryzyko. Pomarańczowy ten deal klepnie,a przecież Polscy frajerzy fundujący Starlinki Ukrainie i tak zapłacą...
I teraz co ? Ano gadka "Elon to onuca bo nie daje Ukraińcom przypinać starlinka do dronów buuu" ?
Bo oczywiście inaczej AMERYKAŃSKI BIZNESMEN jak nie będzie działał charytatywnie dla Ukrainy jak Polscy frajerzy to będzie atakowany w internecie przez śmieszne pieski z NAFO czy innego FAFO - tak jakby ich nie mógł pobanować na swoim X i mieć ich w pompce. Lol.