Ponieważ jest gorąco to wymyśliłem że zrobię gulasz. Bedzie jeszcze cieplej.


Ale dla wołowiny mogę się poświęcić. Koty pomagają, tzn dopominają się swojej porcji mięsa.


#gotujzhejto #domowelepsze

a5fb0a41-2493-4d8f-adfa-48c98c2c7192

Komentarze (34)

@Astro gdybyś najpierw pokroił warzywa, a potem zabrał się za mięcho, zobaczyłbyś niemal uwielbienie w ich oczach, a tak jesteś podkocim od marchewki, czy co tam dziabiesz xD

@moll mamy cały rytuał. Najpierw ostrzenie noża które jest kocim zawołaniem i początkiem tańca pt. Nie nadepnąć na ogon. Później krojenie mięsa i kocie próby podejścia jak najbliżej wyznaczonej granicy której nie wolno im przekraczać bo kocie pyszczki mogą pakować tylko do swoich misek.

Karmienie właściwe.

Dokładka.

Krojenie warzyw i już nie muszę uważać na ogony pod nogami.

I to się nie zmieni bo się sprawdza.

@Astro jeśli nie przeszkadza Ci pogarda do marchewki to w zasadzie dobrze ułożony plan - najpierw płacisz haracz, a potem spokojna robota

@Astro gulasz w taki skwar, odważnie. Ale kim jestem, by oceniać letnią kuchnię - ostatnio zrobiłam mega pikantne chili con carne, po którym nawet pot parzył xD

@ismenka ja strachu i pieniędzy nie mam wiec tak! Odważnie. Na szczęście tylko smażenie będzie trudne (ale mam fartuszek) a później już wolnowar załatwi sprawę. I tak! Będzie wyraźnie. Dodałem sporo wędzonej papryki od @Gobi. Jest moc!

@Tapporauta karkówka wołowa kosztowała 38 zł za kilogram (świnia 29). Jak kupię 2 kg to faktycznie zapałce „dużo”. Zrobię z tego ok 6 l gulaszu (1/3 mięsa 2/3 warzyw) i zapakuje w słoiki to wychodzi jedzenie na długo. Czy to trafienie biednego? Nie jestem przekonany. Lubię dobrze zjeść i przygotowuje jedzenie do pracy dla sobie (HomeOffice) i dla różowej (biurwa). Lubi moja kuchnie a na gowniane sałatki czy pana kanapkę czy pana ślimaka wydałaby 5 razy tyle. Wiec to bardziej myślenie do przodu.

@Astro nie poznałeś klasyka :D też podobnie robię, właśnie leci 2kg łopatki i 1kg kurczaka na jutro do zrobienia przy jednym pieczeniu.

@ismenka zaletą gotowania w wolnowarze jest to że „przygryzione” jest od razu :), gar ma 7 litrów. Wiec jutro jeszcze będzie co jeść. Bierz sierściucha i wpadaj.

881f1422-df1a-415b-ac0e-6bed8c952c75

@Astro ano tak, zapomniałam, że masz wolnogar Wygląda zacnie. Serwujesz z chlebem? Czy zrobić jakieś kluchy na wzór węgierski?

@Astro Nie mów hop ...

Też kupuję z pewnych źródeł, ale raz dałem ciała i polędwica wołowa została latem w bagażniku na jakieś 3-4 godziny.

Koty oczywiście przylazły sępić, dostały na szybko po plasterku i zonk, polazły obrażone.

Miał być Filet Mignon a wyszła qpa, obwąchałem mięsko i poszło w kanał .

@UncleFester 3-4 godziny latem w bagażniku? Nie bardzo wiem co powiedzieć bo mi obieraczka od warzyw wypadła z wrażenia.

@Astro głupia sprawa, ale najpierw spojrzałem na zdjęcie i zacząłem się zastanawiać, czemu robisz mięso w pralce. No więc zacząłem z ciekawości czytać wpis i czekałem aż wreszcie wspomnisz o tej pralce.


Wpis się skończył, a pralki dalej nie było. Tylko ja na zdjęciu dalej widzę bęben pralki zamiast garnka.

Zaloguj się aby komentować