Ponieważ historia wygląda jak na załączonym obrazku, każda rada mile widziana


Laaata temu, miałem zwykła niemotocyklową kurtkę skórzaną i niczym się nie przejmowałem.

Później, jak mnie było stać (i po latach wróciłem na większy sprzęt) kupiłem prawdziwą motocyklową Alpinestars - pancerna, ciężka, ale nienadająca się do jazdy w pozycji wyprostowanej - bo w takiej skończyłem jako posiadacz maxiskutera.

No i mam aktualnie bardzo fajny ale przewiewny komplet tekstylny Dainese Air Frame, ale z kolei na lekkim motocyklu uniwersalnym jaki aktualnie mam, czyli Hondzie CRF nieco piździ - siedzi się wysoko, ochrony przed wiatrem brak.


No i stanąłem przed wyborem nowej kurtki. Mierzyłem jakiegoś tekstylnego Revita, jeden model za 1300, drugi 2000 zł i wszystko fajnie, ale jakoś nie mam zaufania do tekstylnych kurtek - że przy jakimś szlifie cała ta droga kurtka znika. A dwa, co pisał @Rafau że nie będzie to tak trwałe jak skóra.


Jakąś alternatywą jest taka cywilna skóra, w stylu retro, jak Rebelhorn Hunter, ale ponoć na dual sporcie obciach w takie jeździć (acz to mam w d⁎⁎ie), bardziej zastanawiam się czy nie ugotuję się w niej jeżdżąc nieco wolniej poza alfaltem, szutrówkami itd. No i z praniem większy problem. Jazdy typowo terenowej nie przewiduję.
#motocykle

30e6e5bb-e221-4ca0-ac6a-ad6422ff3626

Komentarze (15)

W jakiś lekko teren teczek tekstylne z wieloma warstwami i zamkami co w ciepłe dni dają trochę ochłody. Żeby się się starała tekstylna przy szlifie to chyba na torze asfalt ponoć chropowaty dla przyczepności i przy dużej prędkości. Na drodze prędzej się owinięta o drzewo czy krawężnik niż polecisz szlifem daleko

@TyGrySSek a widzisz, o tym nie myślałem że te wszystkie grube skóry to są na inny asfalt. Ale, kiedyś bez rękawiczki upadłem na asfalcie (jako pieszy) i pamiętam ile się ta rana goiła.

Co do skóry się nie wypowiem (no dobra - w aucie bym drugi raz jej nie chciał), ale Revita mam od 12 lat i końca nie widać. Nie wiem w jakich kategoriach liczy się tu trwałość, bo może skóra wytrzyma 200, ale ja raczej nie.

@jedzczarnekoty Ja mam jednoczęściowy kombinezon skórzany od Revita, który jest bardzo mocno perforowany - i to jest bomba. Jeździłem nim w temperaturach od 7 stopni (środek sierpnia! jechałem na Tor Jastrząb, założyłem po prostu na niego bluzę) do grubo ponad 30 i nie gotowałem się.


Taką samą perforację ma ta kurtka: https://rrmoto.pl/product-pol-24522-Kurtka-skorzana-REVIT-QUANTUM-3-BLACK-ANTHRACITE-czarny-szary.html

Przy szlifie który przetarł by tekstylną kurtkę/spodnie (odpukać), zniszczony strój nie będzie największym problemem. Znacznie bardziej przykuwał bym uwagę na komfort, możliwość adaptacji stroju do warunków pogodowych i swobodę ruchu.

@jedzczarnekoty W skórzanym kombinezonie kolega musiał gazety podkładać na klatę, byo mu przez zamek piździało xD

Tekstylene są aktualnie tak zaawansowane, a do tego jest spory wybór profili, że jak dla mnie nie ma tutaj dylematu. Są meshowe na lato, miejskie w których sie wygodnie chodzi, turystyczne z trzema warstwami, podpinki ocieplające, podpinki przeciwdeszczowe, masa wywietrzników z przdu, na rękawach i na plecach - możesz sobie dostosować na jaką pogodę i temperaturę chcesz.

Skóra jest dobra na tor, ewentualnie cafe racer, czyli wyskoczyć na miasto i spowrotem.

@jedzczarnekoty więc tak. Miałem kombinezon skórzany kilka lat, po przesiadce na tekstylia wiem, że pomimo iż skóra jest w teorii na papierze lepsza (I super wygląda), to osobiście zostaje na zawsze przy tekstyliach.


Ścieralnosc przy szlifie - jeśli nie jeździsz na torze przy naprawdę dużych prędkościach, to różnica między dobrymi tekstyliami, a skórą jest pomilajna. Jedno i drugie Cie uchroni.

Dużo ważniejszą kwestia jest moim zdaniem wygoda i komfort termiczny. W skórze jest albo za zimno na wiosnę / jesień, albo za gorąco w lato. Ochrona przed deszczem, wentylacja i wygoda - tekstylia wygrywają. Będziesz mniej zmęczony warunkami atmosferycznymi i zachowasz przytomność umysłu, która uchroni cie przed wypadkiem.

Do tego kieszenie, wentylacja, podpinki, regulacja, swoboda ruchów - przepaść na korzyść tekstyliów.


Niestety tekstylia nie wyglądają tak ładnie, ale lepiej wyglądać jak śmieciarz niż się rozjebać, bo się gotujesz w czarnym, pięknym kombinezonie


Ja mam revita off track, czyli nie jakaś topka. Raczej średnia półka, bliżej dołu. Za całość (spodnie + kurtka) dałem 2.5k 5 lat temu (+ 7 stówek za protektor pleców), pokusilem się na biały kolor, bo widoczność lepsza i cóż... Widać przebieg xD a jakiś drastyczny nie jest - 5 lat, z czego tylko 3.5 sezonu jazdy, jakieś 15kkm. Załączam zdjęcia - na ramieniu, tam gdzie jest protektor barku, mniej wyblakł szary kolor niż gdzie indziej, a tam, gdzie strój jest biały, jest... brudny. Oddałem do pralni, troszkę pomogło, ale cudów nie ma. Czy poza walorami estetycznymi jakiekolwiek problemy mam? Absolutnie nie. Wszystkie zamki, kieszenie, klipsy i rzepy trzymają jak trzeba, podpinka docieplająca spełnia zadanie. W lato przewiew za⁎⁎⁎⁎sty, przy jeździe w 8 stopniach i deszczu jest komfortowo i bdb (z czymże mam osobny kombinezon przeciwdeszczowy nakładany na całość - w zestawie mam dodatkową membrane na deszcz, ale jest wpinana pod spod, więc i tak bym musiał suszyć kombinezon, ergo nigdy nie korzystałem.

Paski i regulacja działają jak trzeba, wypadek poważny jeden miałem, śladu nie zostawił, protektory i kamizelka z poduszką zdały egzamin. Może pod koniec sezonu kupię coś nowszego, z wyższej półki. Ale się zobaczy. Są we mnie dwa wilki xD

Jeździłem przy 5 stopniach i 40, w przeciągu kilku dni (trasa przez Alpy w deszczu, a potem słońce ), wystarczy wypiąć popdpinke, odpiąć i otworzyć otwory wentylacyjne i się cieszyć jazdą. Przy drobnej wprawie montaż podpinki to minuta roboty. Gdyby nie kwestie estetyczne, nawet bym nie myślał o zmianie.


To w co bezwzględnie warto moim zdaniem zainwestować, to kamizelka z poduszką powietrzną.

10375942-d5a5-4301-92c1-4247e40e5a6e
8e0a9b93-9b7a-4412-977f-831a73a2be5a

@Rafau PIĘKNIE DZIĘKUJĘ


Coś w tym jest że wolę wyglądać jak śmieciarz, nie bez powodu sprzedałem skórę - mało jej używałem, wyglądała świetnie, ale w lecie jazda w tym to była mordęga, brałem tylko na dłuższe trasy.


Na razie mierzyłem Outback i Sand, ta druga fajna ale ponad 2 tysiaki, a pierwsza - też mi leżała, a cena przez pół. Sprawdzę jeszcze inne, jak będzie czas, bo jest jeszcze tańszy Voltiac - bez tej wewnętrznej membrany (oni się upierają że przy deszczu można na wierzch, przynajmniej w tej Sand ubrać, ale to już bardzo krępuje ruchy). Mam kurtkę Revita, super jest, tylko odblaskowa i w kasku się odbija xD Ale jeszcze spodenki do niej dokupię wodoodporne i coś na buty.


Spodnie mam tekstylne, są super, przewiewne, także na lato ideał. Cieplejszych chyba nie wezmę, bo zawsze się w nich dupsko gotowało strasznie, celuję w jeansy i dodatkowo ochraniacze żeby spodnie wrzucać do pralki i mieć w nosie. Albo w ogóle ortezy, ale trudno znaleźć kogoś kto sensownie doradzi.

@jedzczarnekoty cieszę się, że mogłem pomóc. Przez Ciebie od dwóch godzin przeglądam testy i oferty kurtek xD a w sumie nie potrzebuję.

@jedzczarnekoty a sanda widziałem w necie po 1.7k, więc jak Ci leży to obczaj rozmiar i kup online, Moto.de miewa spoko promki

@jedzczarnekoty ortezy to są na offroad, razem ze zbroją chronią przez punktowym uderzeniem lub skęcenim/przeprostem stawów. Nie są dobre na asfalt, nie chronią przed scieraniem. Chyba że znajdziesz coś ADV, gdzie pod spodnie z cordury będziesz mógł nałożyć ortezy.

@Cinkciarz właśnie o takiej opcji myślałem, że uda się znaleźć (w sumie to wiem że się da, widziałem takie spodnie) właśnie luźniejsze z cordury, żeby w takiej konfiguracji jeździć.

Zaloguj się aby komentować