Komentarze (21)

@Trawienny No wiesz ale protuskowe media GW, Onet, TVN i td. bardzo były bardzo mocno przeciwkko wychodzeniu z tej konwencji. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kiedyś podróżując po Chorwacji, w okolicy granicy z Bośnią, mijalem wiele znaków ostrzegajacych o minach. Pamiętam że pomyślałem wtedy “dobrze że w Polsce takiego czegoś nie ma”. No to już będą. Przez tych kacapskich pojebów.

@the_good_the_bad_the_ugly raczej nie będzie tak, bo jednak będziemy produkować trochę nowsze i pod inną wojnę. A jeśli dojdzie do ich bojowego użycia i wykładania, to znaki i wycieczki to będą najmniejsze problemy

Nie ma żadnych środków zbyt radykalnych, gdy mowa o obronie suwerenności ojczyzny. Teraz czas na konwencje o broni chemicznej i biologicznej. Robactwo musi mieć świadomość, że zostanie wytrute, jak podniesie na nas rękę.

@RobertVanPlitt +1, zgadzam się. To już nie są czasy kiedy można było sobie pozwolić na wysyłanie wyrazów oburzenia kiedy ruskie zaczynałyby jakieś ćwiczenia zapad '26. Trzeba konkretnie zacząć dążyć do tego, żeby być w stanie wytrzymać jakąkolwiek napaść przez co najmniej 3 miesiące. A jeszcze lepiej by było posiadać rozległy arsenał broni o tak potwornym działaniu, że ruskie sołdaty by poważnie myślały o puczu i dezercji jeśli oficerom wpadłoby do łbów wysyłać ich na kolejne "wyzwalanie bratniej Polski". I żeby co wieczór modlili się do swojej bozi żeby uratowała ich przed okrutnymi Polakami i debilami ze Sztabu Generalnego.

@RobertVanPlitt może broń B i C bym pominął ale za to amunicja kasetowa, miny przeciwpiechotne do oporu. Podobnie Polska powinna tworzyć zdolności do głębokich uderzeń, mam na myśli wlasny (lub w kooperacji) program rakietowy z nośnikami gotowymi sięgnąć za Ural. Na ruskiego śmiecia nic nie działa tak jak cios w ryj w jego własnym chlewie.

@Stashqo Dokładnie. Od siebie dorzuciłbym jeszcze nacisk na obronę cywilną, otwieranie strzelnic, rozwój taktyk partyzanckich oraz propagowanie strzelectwa jako dyscypliny i samego rusznikarskiego know how, aby mieli świadomość, że nawet jak uda im się tu wedrzeć, będą męczyć się z partyzantką.

No nareszcie! Szybko bo nie ma czasu, zaminujcie w koncu te granice w pizdu i bedzie mniej roboty dla chlopakow, juz dawno o tym mowilem, caly pas powinien byc zaminowany, ogrodzony, jeszcze fosa by sie przydala. Dodatkowo jakies dzialka antydronowe albo jakies plot zacznijcie produkowac i tez je rozstawcie. A zamiast chlopakow w okopach automatyczne zdalne karabiny maszynowe zeby sobie z ciepelka 50km dalej mogli strzelac w razie czego.

@Korwinek nawet nie wiedziałem, że taka durna konwencja powstała. Ale bardzo dobrze zrobiliśmy, wypowiadając nasz udział w czymś takim. Te rzeczy tylko wiążą nam ręce w tej chwili, a biorąc pod uwagę sytuację na świecie miny by nam się bardzo przydały.

@Zjedzon a wiesz co jest najlepsze? Wszyscy się nad tym spuszczają, pierdolą w nieskończoność jaki to jest dowód na empatię, humanitaryzm i inne górnolotne hasełka, a prawda jest taka, że te wszystkie gównokonwencje są tak długo w modzie i wygodzie, jak jest pokój i ty i twój kraj nie musicie się niczym martwić. A kiedy zaczyna się wojna, ale taka faktyczna na totalne wyniszczenie za wszelką cenę, a nie jakieś pokazowe okładanie się kijami na granicy raz za ruski rok, żeby podtrzymać ten konflikt, to nikt na to już nie patrzy, wszyscy w dupie mają wszelkie konwencje, traktaty i inne umowy. Bo doskonale wiedzą, że jeśli stawką jest nawet nie przeżycie, a przetrwanie, to bycie białorycerzykiem w typie smurfa ważniaka gadającego o ideałach, kiedy druga strona ma je w rzyci doprowadzi cię jedynie do śmierci. A po wojnie? Co po wojnie? Jeśli przegrasz, to tyle- martwego raczej nie skażą na nic, a jako trup będzie ci wisieć, że jakaś odklejona gwiazdeczka żyjąca sobie w wygodzie zawyrokuje, że zrobiłeś coś niemoralnego. A jeśli wygrasz? To świat pojęczy, pojęczy pogrozi palcem, oni może coś nałożą sankcji, jakaś inna organizacja się wmiesza, że trzeba zacząć dialog, ty może faktycznie trochę spuścisz z tonu i świat przejdzie nad tym do porządku dziennego, bo jakoś będą musieli z tym nowym porządkiem egzystować. Najlepszym przykładem są tu Niemcy po IIWŚ.


Dlatego jak jesteś sobie taką nie wiem- Hiszpanią, Portugalią czy innym Luxemburgiem, to się możesz w takie rzeczy bawić- jesteś otoczony normalnymi sąsiadami, daleko od jakichkolwiek konfliktów i możesz sobie tak bananaowo żyć, ale w naszym przypadku to jak wiązanie sobie rąk stojąc przed twoim oprawcą i wręczanie mu kija.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu zgadzam się. A jeśli chodzi o wszystkie rzeczy jak empatia, humanitaryzm i tak dalej, na ogólnie pojętym "zachodzie" faktycznie minęło już z 3 albo 4 pokolenia od jakichś czasów wojen obronnych i faktycznych zagrożeń dla bezpieczeństwa i istnienia. Jest w tej chwili dużo ludzi, którzy są zapatrzeni we własne idee tak bardzo, że zapomnieli o jednej ważnej rzeczy. Empatia, tak jak wolność, to nie jest obowiązkowe prawo człowieka. Mnie śmieszy słyszenie głupot w stylu "wolność to prawo człowieka!", a do ludzi, którzy wierzą w te głupoty czuję po trochu pogardę i po trochu obrzydzenie. Wolność to dar, a nie prawo. Osobliwy dar, bo z reguły (dobra, na świecie jest różnie, ale u nas Polsce jest to reguła) daje się go samemu sobie. Inni mogą Ci to odebrać, Ty sam możesz to sobie odebrać jako konsekwencję swoich działań. A empatia to jest tak naprawdę sztuczny wymysł czasów pokoju na Ziemi, świecie, w którym naturalnymi rzeczami są śmierć, dominacja siły nad słabością, choroby, szaleństwo itd. Żyjemy w świecie bezlitosnym i brutalnym, ale przez to, że udało nam się trochę zapanować nad nim i unikać wszędobylskich zagrożeń, zapomnieliśmy o tym, jak ten świat naprawdę wygląda. Ludzie siedzą w swoich malutkich świateczkach, w których starają się zaprowadzić jak najwięcej miłych rzeczy i wyrzucić z nich wszystko niefajne. Niektórym się to udaje, ale duża część ciągle w tych swoich świateczkach posiada różne rzeczy nieprzyjemne, ale nie chce sobie zdawać sprawy z ich obecności, no bo są niefajne. Ja się do nich zaliczam, kontakty z rzeczywistością przyprawiają mnie o depresję i myśli samobójcze, dlatego uciekam we własny świat, który istnieje tylko w mojej głowie. Ten własny świat i znieczulanie się na rzeczywistość opioidami to są chyba wyłączne powodu dla których jeszcze żyję i do tej pory nie zrobiłem sobie skutecznej próby samobójczej. Empatia nie jest i nigdy nie była obowiązkiem każdego człowieka. Na nią można sobie pozwolić wtedy, kiedy ma się pewność, że empatią nie zagraża się swojemu bezpieczeństwu i istnieniu (to jest jeden z przykładów, kiedy swoją głupotą pomaga się innym odebrać swoją wolność albo razem z nią swoje istnienie), i że inni jej nie wykorzystają do tego, żeby zagrozić nam (naszemu bezpieczeństwu, istnieniu). Prawdę powiedziawszy nie mam pojęcia skąd się wzięła ta konwencja, kto i dlaczego ją wymyślił, i po jaką cholerę my w to weszliśmy.

mina to typowa broń defnsywna więc wstepowanie do tego porozumienia było głupotą. Mam nadzieję, że zaminują całą granice na wschodzie.

@CHVOS no chyba, że narzutowo lub za pomocą przenikających grup położysz miny na zapleczu przeciwnika


Ta konwencja to po prostu rezultat kilkudziesięciu lat bez dużej wojny lądowej w Europie i myślenia o wojnie jako konfliktach ekspedycyjnych gdzie póżniej faktycznie pozostawiane bez likwidatorów miny raniły cywili i psuły PR zachodnim krajom. Znak czasów.

Zaloguj się aby komentować