#polityka #manipulacja #ukraina #rojsa
Zarządzanie refleksyjne to technika opracowana w ZSRR przez KGB, a dziś nadal stosowana przez rosyjskie służby. Polega na tym, że nie narzuca się komuś poglądów wprost, lecz podaje wybrane informacje tak, aby sam doszedł do pożądanego wniosku. Odbiorca widzi tylko taki obraz sytuacji, który prowadzi go do konkretnej oceny sytuacji, a inne fakty są pomijane lub podważane. Jest skuteczna, bo daje silne poczucie samodzielnego myślenia, przez co manipulacja staje się trudna do zauważenia.
Przykłady:
-
Korupcja na Ukrainie jest faktem. Rosyjskie trolle nagłaśniają każdy przypadek korupcji lub wręcz produkują fejki jak np z tymi generatorami ze zbiórek od Polski, które rzekomo Ukraińcy sprzedawali w Internecie. Celem jest przekonanie, że pomoc dla Ukrainy nie ma sensu bo wszystko zostanie rozkradzione.
-
Przestępczość - w Polsce jest około 2 mln Ukraińców. To oczywiste, że niektórzy popełniają przestępstwa. Tutaj też każdy przypadek jest nagłaśniany, ale nie tylko. W momencie gdy jest artykuł w którym nie napisano wprost, że sprawcą jest Polak od razu pojawiają się pytania "zatroskanych" dlaczego nie podano narodowości sprawcy, lub wręcz sugerujące, że ktoś z "pewnych źródeł" ma informacje o tym, że to Ukrainiec. Celem jest przekonanie społeczeńtwa, że Ukraińcy w Polsce sprawiają problemy, podczas gdy w rzeczywistości w przeliczeniu na głowę popełniają mniej przestępstw niż Polacy.
Na pierwszym etapie treści te wrzucane są przez rosyjskie trollkona i farmy botów ale potem są napędzane "za darmo" przez rodzimych pożytecznych idiotów.
Wszystkie te działania mają wspólny mechanizm: nie mówią wprost, co myśleć, lecz kreują środowisko informacyjne, które „logicznie” prowadzi odbiorców do konkretnych, strategicznych wniosków — na przykład że wsparcie dla Ukrainy jest złe, ukraińskiej armii nie można ufać albo że Zachód dąży do konfliktu z Rosją. To klasyczny element działań propagandowych — ale podawany w sposób, który zakłada, że odbiorca „sam” dochodzi do tego przekonania.
Więcej:

