Komentarze (30)
@30ohm to i ciągnięcie socjalu od państwa- od razu by wyeliminowało całą grupę, która tylko strzyże uszami kto obieca więcej piniondza, bo to wprost jest powiązane z korupcją.
A osobiście to posunąłbym się jeszcze dalej i wyeliminował wszystkich, którzy wyjebali za granicę i żyją tam dłużej jak np 3 lata- te wszystkie "mariusze z brajton", te wszystkie czykagoskie polonie i tak dalej, co to wszem i wobec się zarzekają, że oni to "wielki świat i wielkie sprawy" a nie jakieś tam polaczki, nic ich nie obchodzi co tu się dzieje i nawet nie mają jak mieć pełnego przeglądu, tam się przeprowadzili, tam sobie urządzili życie, tam mają rodzinę, znajomych, pracę, życie prywatne, ale obywatelstwa się nie zrzekną i jak przychodzą wybory, to najgłośniej się drą, najwięcej mają do powiedzenia i świńskim truchtem lecą do urny wybierać nam władzę, bo nagle "bieldzy badryjodzi" się w nich odzywają. I zwykły bezpiecznik- chcesz odzyskać prawa wyborcze? Spoko, wystarczy, że wrócisz, zameldujesz się pod adresem i będziesz tu ciągiem mieszkał i odprowadzał podatki 2x dłużej, niż byłeś zagranicą. W gratisie by to wyeliminowało gen cwaniactwa, który by tu przylatywał co miesiąc na 1 dzień, żeby mówić, że jakby co to oni tu mieszkają, a tam tylko pracują.
@mannoroth tak, do wszystkiego szczerzy się jak debil i ten kciuk w górę. No pokarało nas za lenistwo i niekompetencje sztabu Trzaskowskiego. W sumie teraz pomyślałem - Trzaskowski jest idealny jak nasza reprezentacja. Ma osiągnięcia, ma dorobek, jest znany. On nie musiał się starać, biegać do każdej piłki, męczyć się, on ten mecz z ze słabym zawodnikiem miał wygrany
Piję do tego jak konkurent Orbana ma chyba z 5-6 spotkań dziennie, jeździ po całych Węgrzech mimo sporej przewagi w sondażach
Ciekawe czy w PO były konsekwencje dla sztabu Rafałka
@TwojStaryJeSuchary
No pokarało nas za lenistwo i niekompetencje sztabu Trzaskowskiego. W sumie teraz pomyślałem - Trzaskowski jest idealny jak nasza reprezentacja. Ma osiągnięcia, ma dorobek, jest znany. On nie musiał się starać, biegać do każdej piłki, męczyć się, on ten mecz z ze słabym zawodnikiem miał wygrany
I tak i nie. Wiesz co pierwszy raz jak przegrał z dupą i długo potem właśnie tak myślałem- no kurde przecież to jest facet, który jednak zrobił karierę, jest wykształcony, zna języki, potrafi się obracać nawet za granicą- no co mogło pójść źle? Że hołota go przezywa per "wykształciuch", albo inny "bonżur", bo nie jest jak oni oderwanym od wideł z gnojem wsiórem? Że widział świat, zna ludzi i potrafi się tam odnaleźć, a nie siedzi całe życie w swoich Pieczarkowicach Chujowolskich i najdalej gdzie był to 2 wsie obok? No i jak przerżnął z Dudą, który już jakimś cudem nie był dla nich wykształciuchem mimo bycia doktorem prawa, który zdecydowanie nie znał języków czego dowód dał dużo potem w Davos, to też sobie to tak tłumaczyłem, że wskoczył za Kidawę, że brakło czasu, że sztab nie zdążył się dostosować i tak dalej i tak dalej. Ale kurde... ile to można tak ciągnąć? Przerżnął wybory z sutenerem, gangusem, ćpunem, kumplem kiboli i neonazioli, typem, który okradał ludzi z mieszkań i napierdalał się z innymi kibolami po lasach. I znowu można powiedzieć, że hołota wybrała i będzie w tym dużo racji, bo różnica była marginalna, ale... no właśnie. 2 razy przejebać w 2. turze i to z kandydatem, który nie był z góry skazany na zwycięstwo.
Można by pomyśleć, że target, który powinien na niego głosować (czytaj wyborcy nie-pis i jego przybudówki)... powinien na niego głosować, a jednak ci ludzie wcale tak na niego nie głosowali. A nawet jak, to przeważało zdanie, że oni nie głosowali NA Trzaskowskiego, ale PRZECIWKO Nawrockiemu. To jest taka niby figura retoryczna, która w sumie pokazuje, że niby niewiele to zmienia na wyjściu, ale tak naprawdę różnica jest diametralna, bo to jest dosłownie wybór na zasadzie "tego typa nie lubię, ale tamtego nienawidzę jeszcze bardziej, więc no niech stracę". Mniejsze zło, jak to ujął Geralt. I MOŻNA BY POMYŚLEĆ, że no KO... mogłoby pokumać, że z jakiegoś powodu ludzie za nim nie przepadają i może- MOŻE- jest i dobrym prezydentem Warszawy, nie wiem, nie mieszkam tam, nie mi o tym wyrokować, ale na prezydenta państwa się nie nadaje, bo polityk z niego po prostu nijaki. Ba- wręcz żaden, bo on w polityce po prostu nie występuje. Nigdy go tam nie było. Możesz wybrać dowolne nazwisko- czy to Tusk, czy Kaczyński, czy Ziobro, czy Mentzen, czy potem jechać niżej w strukturach i jak zapytasz randomowego człowieka na ulicy z czego ten człowiek jest znany w kontekście zawodu, to na 99% usłyszysz "to polityk". Zapytaj o to samo podając nazwisko Trzaskowskiego- "noo eee to jest ten... on stolicą rządzi nie?". Więcej chyba nie muszę dodawać.
Zaloguj się aby komentować

