#polandrock #woodstock


Ludzie powoli się budzą po wczorajszym. Niektóre twarze już zmęczone festiwalowym życiem

Kolega wczoraj zgubił telefon, a ja kolegę.

Koncerty były spoko, chociaż sił starczyło tylko do północy jakoś.

Ale przyznać trzeba jedno. Kibelki zadbane, czyszczone systematycznie, woda do spuszczania. Można korzystać bez odruchu wymiotnego.

I papier mięciutki

A zresztą popatrzcie sami

beef6f24-3d7d-45e4-b47c-45df879ca098

Komentarze (20)

@Pirazy życie. Rano nie myślę. A zresztą wczoraj wszędzie się walała. Kibel świeżo umyty. Podłogi też. Wyluzuj

@Opornik powiem Ci, że to mega pozytywne zaskoczenie dla mnie. Zawsze miałem problem z toi-toiami. Po lasach trzeba było biegać. A teraz prawie jak w domu może trochę zabija. Ale tego mniej przyjemnego klimatu

@5tgbnhy6 kolega właśnie wrócił do auta. Telefon cały czas jest włączony, ale nikt nie odbiera. Dzwonek ma wyłączony. Jest podejrzenie, że jest gdzieś w aucie. Ale tu jest taki burdel, że trzeba by wszystko wywalić i od nowa poukładać a potem się podjedzie ewentualnie pod biuro rzeczy znalezionych.

@Djnx androidy maja taka opcje, ze logujesz sie na klswoje konto z innego urzadzenia i zaczyna dzwonic nawet jak ma wyciszone dzwieki. podaje tez lokalizacje z gpsa

@5tgbnhy6 sprawa się rozwiązała. Właśnie zadzwonił gościu co znalazł telefon. Idziemy go odebrać. Dobrzy ludzie są na Woodstocku

Oni nawet nawet tam dali lampki żeby było z daleka widać czy zajęte a nawet apke do znalezienia kibla xD


Do tego chodzi obsluga i czyści kible i dodaje papier. Coś pięknego

To jedno z moich najmocniejszych wspomnień z Brudstocka - toi toie z wystającym ponad poziom muszli gównem i obsranymi pisuarami. Ten smród nie do opisania, jak w którymś z kręgów piekielnych, bleee

Zaloguj się aby komentować