Polacy to lubią kult zapierdalania i nabrać jak najwięcej godzin, aby zarobić zamiast nauczyć się czegoś. Pracuję na stacji benzynowej i szef kupił terminal płatniczy do dystrybutorów. Stacja jest na zadupiu i mały ruch wieczorami to nie jest całodobowa a teraz będzie i prawdopodobnie, krótsze godziny otwarcia. Ja się cieszę bo mniej roboty przy zamykaniu, oraz pewnie część klientów będzie płacić przy dystrybutorze a nie kasie natomiast reszta pracowników smuci się, że mniej godzin będą mieli lub stracą pracę. Ja i tak nie zakładam, że będę tam wiecznie pracował tylko uczę się angielskiego by zmienić pracę a jak skończę studia to może zrobię kurs na koparkę czy wózek widłowy jak nie uda się roboty biurowej/IT znaleźć. #pracbaza
Komentarze (14)
@Mazski jakie to godne życie? Ja potrzebuję mieć gdzie spać, co jeść, karnet na siłownię, gry kupić,raz na parę lat komputer wymienić. Rodziny nigdy nie założę bo zawsze będę biedny + jestem patusem i przygłupem to tylko krzywdę będę im robił.
Jak się nie uda to eutanazja a jeśli dalej nie będzie legalna to powieszę się.
@Dudleus No jeśli problemem jest, że stracą pracę lub z etatu zrobi im się pół - to to nie jest żaden kult zapierdalania, tylko chęć zarobienia pieniędzy na żarcie i być może nawet na ogrzewanie. Rozumiałbym, gdyby tam wszyscy robili po 16 godzin dziennie i teraz nagle się okazało, że będą mieli tylko 12. Nie każdy zamierza/potrafi/może podnieść swoje kwalifikacje i wyprowadzić się za pracą.
"kult zapierdalania" w Polsce i nie tylko w dużej mierze bierze się z kiepskiego planowania, dobrej organizacji i podziału obowiązków. No i faktu, że nie liczy się ile zrobisz ale ile godzin w pracy spędzisz. Pracując w Polskiej firmie miałem do czynienia z archaicznymi systemami komunikacji, słabej organizacji. Gdzie do tej pory wiele osób maila nie potrafi dobrze opisać i spędzają 30 minut by znaleźć coś co zajmuje kilka sekund. Dlatego wolę pracę zdalną gdzie zrobisz to co musisz i koniec. Czyli przeważnie 4 godziny 4 dni w tygodniu.

Zaloguj się aby komentować
