@Deykun Żebyś k⁎⁎wa wiedział. Niedawno mi moja różowa powiedziała, że laata temu, jak byliśmy na wypadzie w Pradze, to na dworcu odgoniła ode mnie flirtującą laskę. Rzecz w tym, że ja nie pamiętam żadnej flirtującej laski. Na dworcu tylko zapytałem o kogoś o drogę, i tyle. Żadnego flirtowania ja nie pamiętam (a gdybym zauważył, to na 100% bym zapamiętał), nawet nie zapamiętałem czy to była kobieta czy facet. xD
Ja sobie flirtowałem na pierwszym roku studiuów z takom jednom, ale dobrze że Pan Bóg miał mnie w opiece i nie wyszło. Zauroczenie wyłącza mózg, a zawsze mija, nawet jak wraca to nie warto umieszczać wszystkich jajek w jednym koszyku i żeby przetrwać z kimś dłużej to trzeba się lubić za jakieś inne sprawy jak zainteresowania, charakter, sport czy nawet praca.
Zaloguj się aby komentować