Podczas rejsu stoi sobie na pokładzie młody majtek, oparł się o reling i pali papierosa....

Podchodzi do niego @bartek555 i jako stary wilk morski pyta:

- a co wy tam palicie?

- papierosa

- a czy nie wiecie, że prawdziwy marynarz pali tylko fajkę?

- o, przepraszam, nie wiedziałem.

Marynarz zgasił papierosa i poszedł.

Na drugi dzień stoi znów na pokładzie, tym razem pali fajkę.

Znów podchodzi do niego @bartek555:

- a co wy tam palicie?

- fajkę

- o, to dobrze, dobrze. A co macie w tej fajce?

- jak to co? Tytoń.

- a to nie wiedzieliście, że prawdziwy marynarz pali tylko łoniaczki?

- tak? przepraszam, nie wiedziałem.

Marynarz zgasił fajkę i poszedł.

Kolejny dzień stoi znów na pokładzie z fajką.

Znów podchodzi do niego @bartek555:

- a co wy tam palicie?

- fajkę

- o, to dobrze, dobrze. A co macie w tej fajce?

- łoniaczki, jak Pan kazał.

- świetnie, świetnie. No to dajcie spróbować tego towaru...

@bartek555 jako koneser, zaciąga się potężnie, smakuje.. i za chwilę zaczyna pluć, kasłać:

- EKHE, THU, FUJ - za blisko d⁎⁎y rwane......

( ͡~ ͜ʖ ͡°)

#suchar #heheszki

Komentarze (28)

@HomikHaosu

Był rok 1943. Spory konwój przemierzał wody północnego Atlantyku w drodze do Murmańska. Była jasna, księżycowa noc. Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa @bartek555 i rzecze:

- Widzicie, bosmanie, ten ląd trzy mile na prawej burcie? Właśnie U-boot strzelił torpedę. Idziemy w ciasnym szyku bez możliwości manewru. Według moich obliczeń, torpeda ta trafi nas za pięć minut. Zejdźcie do załogi i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku.

@bartek555 , nie dyskutując, czym prędzej ruszył w głąb parowca by wykonać rozkaz. Ale że był osobnikiem nie pozbawionym humoru a przy tym chłop jak niedźwiedź, postanowił obrócić całą sprawę w żart. Wszedł do pomieszczeń załogi, zebrał marynarzy i rzecze:

- Widzicie, chłopcy, ten stołek tutaj? Jak zaraz pierdolnę w niego członkiem, to cały statek w drebiezgi pójdzie.

Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wręcz sile @bartek555 , tym razem wybuchnęli śmiechem, kiwając głowami z niedowierzaniem. Rozeźlił się @bartek555 okrutnie i jak nie wrzaśnie:

- To się załóżcie, gnojki jedne, jak żeście tacy pewni, a w międzyczasie zakładać kamizelki ratunkowe.

Rozweseleni marynarze zaczęli zbierać pulę zakładu, zakładając przy okazji kapoki. @bartek555 odczekał chwilę, spojrzał na zegarek, nonszalanckim ruchem wyciągnął narzędzie, spojrzał pogardliwie wokoło i BUM!

Statek poszedł w drzazgi! Pośród rozbitków, którzy uszli z życiem, byli @bartek555 i kapitan. W pewnym momencie podpływa do @bartek555 kapitan, cały szary z przerażenia.

- Na Boga, bosmanie, co się stało? Torpeda minęła statek za rufą!!!

@AdelbertVonBimberstein Oglądałeś "Das Boot"? Torpedo loss, nie żebym im współczuł, bo mam wyjebane na nazioli - i przeźyli

@wiatraczeg

Płynie sobie rower wodny,

Płynie sobie rower wodny,

Jak w niego @bartek555 przyjebie

to będzie podwooooooodny

Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo. Widzi to @bartek555 , podchodzi do niej i mówi:

- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mnie dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone.

Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę i poszła z nim na statek. @bartek555 jak obiecywał tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.

- Co tu robisz? - zapytał surowo.

- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieję, że Pan go nie ukarze?

- Nie - odpowiedział kapitan... - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, że jesteś na pokładzie promu Wolin-Świnoujście-Wolin.

Zaloguj się aby komentować