Pinsa z niebieskim serem pleśniowym, gruszką, orzechami włoskimi i miodem.

To danie, które postawię na stole, kiedy moja córka przyprowadzi chłopaka do domu - aby sprawdzić, czy jest jej godny, czy pasuje do naszej rodziny - czy też może będzie skakał i darł mordę jak małpa w zoo #pdk


Bazą jest pinsa z Dino - gotowe, podpieczone ciasto. Ma całkiem dobry skład, nie zawiera połowy tablicy Mendelejewa (jak wiele innych produktów, które muszą być w stanie poleżeć w opakowaniu). Fajna opcja na szybki obiad.

3ab2c1a8-10b9-41fa-a71d-893ac2165d2b
ca120082-872c-4d2b-88c9-1ad2e8953fa7
2309aec0-2be2-4995-86bd-14afe0fa12cb
bf97a286-a963-4c5b-8f9c-c3e1d32b3b0a

Komentarze (19)

@Rebe-Szewach Nie, sery z pleśnią typu roquefort (penicillium roqueforti) to nie są te śmierdzące. Śmierdzą te dojrzewające na bakteriach, bo dosłownie jest ten sam gatunek bakterii który żyje na ludzkiej skórze i odpowiada za zapach śmierdzących skarpet

@GazelkaFarelka Jako, że przebywam obecnie w Neapolu, więc jestem obiektywnym ekspertem, mogę śmiało powiedzieć że gruszka na pizzy jest obrzydlistwem :)

@GazelkaFarelka Potayto, pothato. Już widzę jak rodowici Rzymianie objadają się takim mixem nasranych smaków, kiedy ich jedzenie jest z premedytacją nieprzekombinowane. xD

Zaloguj się aby komentować