@boogie Czasem zastanawiam się, co musiałoby się stać, by wyborcy zaczęli oceniać polityków przez kompetencje, a nie emocje. Ta świadomość odwiodła mnie od myśli o karierze w polityce. Z jednej strony szkoda, bo rzetelna praca i poprawa PKB, jakości ochrony zdrowia, demografii czy kosztów energii byłaby zyskiem dla nas wszystkich.
W swojej pracy zawodowej bardzo się angażuję i jestem gotowy do ciężkiej pracy, a kiedyś naiwnie sądziłem, że to idealne cechy do zarządzania państwem. W dzisiejszych czasach ktoś uczciwy, komu zależy dobrze wykonać swoją pracę ma marne szanse na wybór, a nawet jeśli mu się uda, zarobi mniej niż w sektorze prywatnym, ryzykując przy tym nagonkę medialną. Odpuściłem i z perspektywy czasu widzę, że to była dobra decyzja.