Pamiętacie mój wpis jak się chwaliłem największym kontraktem w życiu?


https://www.hejto.pl/wpis/pijcie-ze-mna-kambucze-tomki-i-tosie-podpisuje-dzis-umowe-na-zlecenie-quot-naj-q


No to właśnie wczoraj chłopaki zabrali ostatnie rzeczy i zjechali do domów. Kontrakt był dwa razy rozszerzany i finalnie mieliśmy prawie 1 mln zł z samej robocizny. Wydawałoby się rewelacyjnie ale skrajnie niezorganizowana firma nad nami oraz bardzo wymagający inwestor spowodował że przejedliśmy większość zakładanego zysku robiąc 2 miesiące dłużej niż zakładaliśmy.


Więc zakończyło się na plus, ale dużo mniejszy niż się spodziewałem. W przyszłym tygodniu zaczniemy walkę o dodatkową kasę od zleceniodawcy, szanse są, ale nieduże


Z dużych plusów to chłopaki na tym trudnym temacie bardzo się sprawdzili, mamy dobre referencje i doświadczenia. Startujemy teraz w przetargach na roboty, do których rok temu nigdy bym się nie odważył przystąpić.


W międzyczasie zrobiłem uprawnienia PZT, dostałem wpis na listę policji, kończymy załatwiać licencję MSWiA i zaczynam załatwiać uprawnienia dostępu do informacji niejawnych: mam ambicję wystartować w robotach dla wojska.


Zapowiada się ciekawy rok, dziękuję wszystkim co trzymali za nas kciuki


#elektryka

Komentarze (18)

@NatenczasWojski niestety przez swoje cechy psychiczne i nie neurotypowy mózg zbyt bardzo bym się stresował. Choć umiejętności i zarządzanie oraz kultura pracy byłaby na wysokim poziomie i to też wynika z wcześniej wspomnianych cech.

@Belzebub @Belzebub

cechy psychiczne i nie neurotypowy mózg zbyt bardzo bym się stresował.

Stary, mówię ci, feta* i jedziesz. (Żart).


Ale bez żartu, choć nie pomaga z organizacją w takim stopniu jakbym chciał, to u mnie znacznie zmniejsza poziom streowania się/przejmowania w pracy. Za 2 lata będę mógł powiedzieć czy na prawdę, czy tylko mi się wydaje.


*Nie feta, tylko lisdextroamphetamine. To nie jest to samo, ma inny profil czasowy działania (2h vs 10min). A jak szybko coś zaczyna działać definiuje jak bardzo uzależniające jest. I czy w ogóle będzie używane jako używka. Żeby ktoś nie przeczytał i nie stwierdził, że sobie kupi amfetaminę i się będzie leczył sam.


** 7 miesięcy zajęło mi dobieranie leku i dawki. To raczej górna granica, ale nieszczere byłoby tego nie powiedzieć.

@Legendary_Weaponsmith nadal mam mieszane uczucia co do farmakoterapii. Zaakceptowałem swój los i swoją odmienność choć w teorii psuje to pewne moje kwestie pracowe

@NatenczasWojski gratulacje! Dopiero przeczytałem wcześniejszy wpis, który trochę mnie zmotywował, więc może jeszcze uda mi się wrócić z UK z czymś więcej niż zrytą psychą...

@Legendary_Weaponsmith bo w Londynie ciągle pociągami do pracy i z pracy. A w Polsce samochodem już wszędzie jeździłem. I jakoś tak źle mi się kojarzy.

Zaloguj się aby komentować