Ostatnio ktos pisal o glupocie ludzi, ze trzymaja kase w bankach zamiast inwestowac na gieldzie.

Otoz to nie jest glupota, nie bawcie sie w cos, na czym sie nie znacie i nie liczycie sie ze spadkami.

3 lata temu znajomy skusil sie na oferte doradcy/brokera (chyba tak to sie nazywa?) by zainwestowac w polska gielde. Jako, ze sam sie nie znal i nie mial na to czasu, zlecil to temu brokerowi. Zainwestowal 1,1mln pln. Po roku zostalo mu 0,7mln pln xD Broker tylko zadowolony bo wyciagnal 40k prowizji mimo przepierdolenia kasy znajomego.

Btw. Nie znam nikogo kto zarobil na gieldzie oprocz osob, ktore wrzucily kase na gielde przy tapnieciu gieldy w trakcie covid.

#gównowpis

Komentarze (18)

@100mph Nie no, bez przesady. Kumpel, który się w to bawił dał mi kiedyś tipa na dwie polskie spółki. Po dwóch latach zapytałem go, czy już sprzedawać, to był w szoku, bo on miał na myśli inwestycję krótkoterminową. Ale na plus jakieś 25%, szczęście głupiego

Ale generalnie tak - zawsze wygrywa kasyno, czyli usługodawca.

@100mph k⁎⁎wa, wtopic 1mln+ pln w cos, o czym sie nie ma pojecia? Niezlych masz znajomych xD oczywiscie pozdrawiamy znajomego:)

@nxo to dla niego raptem rownowartosc 18msc dochodu, ludzie dluzej na samochod zbieraja xD nie zmienia to faktu, ze typ przewalil mnostwo siana

@Johnnoosh @100mph nie skoczyl z mostu wiec i pewnie nie zbankrutowal, ale jednak owoc 18 miesiecy stracic w taki sposob to troche boli, jak inwestuje cos, co chocby pol dnia mojej pracy kosztowalo, to poznaje to cos i mechaniki tym rzadzace, no ale...

@100mph przy tym poziomie dochodów i pewnie majątku, wrzucenie 1mln w polską giełdę było po prostu dywersyfikacją portfela aktywów. To że stracił na tym jednym aktywie nie znaczy, że z całości nie wyjął ponadprzeciętnej stopy zwrotów. Podstawowy błąd inwestycyjny - zakładanie, że każde aktywo ma być na plus. Myśląc w ten sposób kończysz z portfelem lokat i obligacji, co oznacz, że nie masz szans na stopę zwrotu z całości powyżej tych śmiesznych 2-3%.


Tak czy inaczej mówienie, że koleś jest głupi, jest pochopnym wnioskiem. Dopóki nie wiemy, jakie stawiał sobie cele inwestycyjne i w jakim stopniu je osiągnął, mamy za mało danych do takiej oceny.

Jesli sie bawic to w ETFy, s&p500 itp, tutaj na dlugo nie da sie stracic, chyba, ze musisz sprzedac w dolku ktory wystepuje regularnie raz na 10 lat

@100mph ja zarobiłem i to sporo. Na giełdzie trzeba umić, nawet u jakiegoś brokera nie ma gwarancji... ale z minimum pomyślunku da się pokonać inflację. Poza tym giełdą też trzeba się zająć... jak ktoś nie ma czasu na nic, to niech kupuje obligi. Ale nigdy nie bank...

@100mph Nic nie zarobiłem (z perspektywy czasu przegrywam jeszcze lekko z inflacja i dopiero za kilka lat wyjdę na prostą jeśli chodzi o siłę nabywczą pieniądza), ale patrzę jak "farba schnie". Nie korzystam z funduszy czy też z "mądrego Pana z banku", którego majątek sprawia, że musi w tej instytucji pracować i naganiać chętnych do inwestycji.


Jak widzisz, nie każda inwestycja się opłaciła, ale z perspektywy kilku lat nauki to już jestem kilka wypłat do przodu ku mojemu zdziwieniu, spodziewałem się dużo gorzej.

fcf414e5-4160-4897-9244-1cdcd58e2234

>Btw. Nie znam nikogo kto zarobil na gieldzie


@100mph dzień dobry, ja przez jakiś czas utrzymywałem się z pieniędzy zarobionych na giełdzie. Koło 2016 odpuściłem, bo uznałem, że skończył się czas niedoszacowanych spółek branży gamedev. Nie do końca była to prawda.

Zaloguj się aby komentować