Oczywiście coś innego niż tuje, które też rozważam, tylko one tak szybko nie urosną.
@LondoMollari mam z 3 stron działki i nie polecam. Na początku też się tym jarałem jak dziki, że może nie rośnie szybko, ale szczelnie, że potem się zrobił faktycznie mur, że w ogóle nic nie widać nawet jakby ktoś chciał, ale potem im dłużej z tym przebywałem, tym bardziej to zaczynało irytować. Przede wszystkim- komary. Jak myślisz, żeby gdzieś, nawet niekoniecznie blisko tujów się rozłożyć czy coś, to możesz się zdziwić, wieczorem to już nawet nie mówię. Plus do tego jak już ci urosną tak powiedzmy na 2 metry i dorobisz się szczelnego muru, to zapomnij, że będziesz to w stanie przyciąć od góry jakimś sekatorem, czy nożycami do żywopłotu, bo pień będzie już grubości ramienia. Plus z racji, że trzeba to przycinać, to boki jak przytniesz to się mogą zrobić łyse, szczególnie jak masz takie "cieńsze" tuje jak ja. Co prawda tylko na rok, ale pień będzie widać mimo że przyciąłeś zdawać by się mogło tyle co nic. Plus w zależności od gatunku może ci się z nich sypać susz, bo w środku będą całkowicie suche. No i najgorsze chyba- tuje zajebiście zakwaszają glebę, więc u mnie z tego powodu jest nieustanna walka z mchem. I bonusowo coś, co może cię dotknąć jeśli tego nie przemyślisz, i to już nie tylko tuje- takie obsadzanie się jakimiś żywopłotami jest fajne, ale weź pod uwagę, że to ci potrafi zabrać całkiem sporo z obrysu działki, bo czegokolwiek nie wybierzesz- musisz to posadzić najlepiej z metr od płotu, bo się rozrasta. Więc finalnie odejdzie ci koło 1,5 metra. Póki masz większą działkę- spoko, ale jak szarpiesz się o każdy metr, to możesz się na tym przejechać.
Osobiście teraz jakbym miał znowu wybierać czy je sadzić czy nie, to bym w życiu tego nie zrobił- więcej jest z nimi pieprzenia się, niż to jest warte. Prędzej jakiś smukły jałowiec, czy te trawiaste z rodzaju miskantów. W jakiś czas temu jak spacerowałem to tu to tam, to zauważyłem, że te szczelne żywo/tujopłoty są w znakomitej większości naokoło posesji wybudowanej w PRLu i od tamtego czasu mam takie nieodparte wrażenie, że to sadzenie takich szczelnych płotów od każdego sąsiada to jest efekt właśnie tamtych czasów, gdzie każdy chciał się grodzić od każdego najmocniej jak się tylko dało "bo jeszcze ludzie zobaczą".