@Al-3_x jak widzę trolla, który wspomina Wołyń to się już tylko dziwię że nie znudziło im się ciągłe granie tej samej zdartej płyty. Co do ludzi z Ukrainy to ja mam tylko dobre wspomnienia. Mam wielu kolegów w pracy z Ukrainy, bardzo porządni ludzie i pracowici. Na taksówkach tak samo, bardzo mili, rozmowni, starają się mówić po polsku. No i przyjechali tutaj za pracą, budują gospodarkę czyli > darmozjady pobierające socjal.
Co do Wołynia to ostatnio zapytałem mojego kolegi z pracy, który pochodzi z Ukrainy o ten temat. Powiedział że to różnie wygląda, zależy od pokolenia i regionu kraju. Część nawet nie wie kto to był Piłsudski, część reaguje na niego alergicznie.
Pamiętajmy kilka rzeczy:
-
Polacy nie byli wtedy krystalicznie święci (oczywiście w żaden sposób nie usprawiedliwia to tego co stało się na Wołyniu)
-
nauczanie historii w różnych krajach zależy od tego jak ta historia jest przedstawiana, np. u nas Piłsudski bohater, a Bandera zbrodniach, u nich odwrotnie. W rossji tak samo, u nich w szkołach nikt nie uczy o Katyniu a jak już o tym wspominają to zwalają winę na Niemcy
-
no i dla mnie najważniejsze, mam lekko wyjebane na to co stało się 70-80 lat temu (ALE PODKREŚLAM, w kontekście relacji do ludzi żyjących obecnie). Teraz to są inni ludzie, inna mentalność i byłoby niesprawiedliwością traktować ich gorzej tylko dlatego że ich pra pra przodkowie dokonali zbrodni. Z perspektywy pierwszego lepszego człowieka z Ukrainy to był ślepy los, że akurat dana osoba urodziła się na Ukrainie czy gdziekolwiek indziej.
Kacap natomiast jak pokazuje historia i teraźniejszość, był, będzie i zdechnie kacapem.