Komentarze (27)
Z cukierkami siedzieli, bogole. W moim dzieciństwie cukierki były na te same kartki co alkohol więc wybór był prosty.
@cebulaZrosolu
My mieszkaliśmy w 11 w norze po nutrii nad wyschniętą rzeką. Żeby zrobić pranie musieliśmy chodzić 62 km w jedną stronę nad jezioro do @PanNiepoprawny. Najlepsze urodziny miałem gdy znalazłem plastikową wytłoczkę po pralinach z bombonierki. Pamiętam, że zimą mroziłem w niej wodę po praniu i udawałem, że mam fabrykę słodyczy. Smak był zawsze ten sam (woda z jeziora + mydliny) ale za to kolor był zawsze identyczny (szary). Czy ktoś narzekał? Nie! To były wspaniałe czasy!
@cebulaZrosolu nigdy nie lubiłem swoich urodzin. Nigdy ich nie obchodziłem za dziecka. Pierwszy raz tort urodzinowy tak żeby dmuchać świeczki miałem chyba na 18 urodziny
@Alawar to juz zalezy jakich kto mial starych. U mnie na imprezach rodzinnych nigdy nie bylo i nadal nie na alkoholu
@GrindFaterAnona To nie że ja obchodziłem urodziny ale tak było. Zawsze coś dostałem (prezent) mama upiekła jakiś serniczek i tyle żadnej imprezy nie było.
edit
Wystarczy że stary imprezował w środku tygodnia
@Alawar w zasadzie nie było żadnej imprezy nawet dla rodziców. Dopiero moja partnerka zaczęła mi robić tort na urodziny i to było dla mnie takie bardzo obce. Impreza na 18 była organizowana trochę pod naciskiem że to przecież osiemnastka.
@cebulaZrosolu dlatego urodziny mojej córy zawsze są huczne, skoncentrowane na niej. Jest zero wódy w kieliszkach. Do wyboru jest piwko i drinki dla starych wujków, co piwa nie piją, ale dopiero po obiedzie jak w wchodzi ciasto. Zawsze przykro patrze na urodziny dzieciaków znajomych, gdzie siedzą w pokoju na kompie / w komórkach podjadając słodycze, a starzy walą wóde.
@cebulaZrosolu
"wyprawiałem" urodziny max do 13rż
później tylko chlanie z kumplami no i 18 na pełnej
no i od 18 do teraz nicz
I tak nic nie przebije mojej osiemnastki xD
Chrzestna przywiozła prezent w postaci atlasu geograficznego i alko w postaci ruskiego nibyszampana (ten najtańszy)
Dobrze że już miałem neta to sobie pograłem w cs'a
@cebulaZrosolu konkursy to było to, moja rodzinka trochę organizowała na moje uro. Fajnie było, wszystkie dzieciaki się bawiły dobrze, ale byliśmy młodsi niż te 13.
@cebulaZrosolu no kurna różne takie zabawy dla dzieciaków w stylu kalambury. Coś z rysowaniem, albo quizy z pytaniami. Dla wygranych były jakieś małe nagrody rzeczowe (np. przybory do szkoły, książki, pluszaki), a do tego nagrody pocieszenia dla wszystkich (zazwyczaj słodycze), więc nikt nie wychodził z pustymi rękami.
Zaloguj się aby komentować
