No pies mnie j⁎⁎ał, a kot patrzył i walił konia
#gorzkiezale #nsfw #rower


No pies mnie j⁎⁎ał, a kot patrzył i walił konia
#gorzkiezale #nsfw #rower


@dzangyl już to widzę, że za 6 dyszek ktoś to zrobi.
Inną sprawą jest to, że warto wiedzieć jak serwisować rower, bo stanie się kiedyś coś podczas przejażdżki, np 50 km od dołu, to trzeba będzie organizować transport roweru i rowerzysty, zamiast poradzić sobie na miejscu.
I tak, wiem, tego nie naprawisz na miejscu, ale jednak warto mieć taką umiejętność.
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy są na rynku oferty assistance rowerowego... nie z każdą awarią poradzisz sobie w trasie i o takiej tu mówimy, myślałem że to oczywiste. Jest różnica między wymianą dętki, jej załataniem i być może zapięciem łańcucha awaryjną spinką gdyby coś z nim się stało a taką awarią jak tutaj.
To co tak naprawdę warto potrafić to konserwację roweru, sprawdzanie luzu i dokręcanie podstawowych śrub, regulację i konserwację hamulców, wymianę opon no i oczywiście czyszczenie i smarowanie napędu. To wszystko.
@Belzebub chciałbyś to naprawić w trasie? Jak? O prostej konserwacji roweru napisałem, to jest przydatne ale tego nie robi się w trasie. Wymiana napędu, którą to robi się bardzo rzadko, to jest sporo roboty, zwłaszcza gdy robi się to pierwszy raz. Szkoda czasu na zdobywanie tak rzadko przydatnej umiejętności. A jak ma się w pobliżu (sprawdzone) serwisy rowerowe to już w ogóle nie ma o czym mówić.
@dzangyl nie mówię o tej konkretnej awarii ale jest wiele takich,które da się naprawić w trasie a umiejętność usuwania ich nabywasz gdy naprawiasz. Mi pewnego razu strzelił łańcuch 200 kilometrów od domu,na parkingu podczas jazdy próbnej przed wjechaniem na singletracka. Na szczęście kolega miał przyrząd do rozsuwania i zakuwania łańcucha i tym sposobem mogłem pojeździć pół dnia w górach a tak byłbym w dupie. Bez narzędzia i wiedzy kolegi tym bardziej
Zaloguj się aby komentować