No k⁎⁎wa, dobrze się zaczął dzień.
Poszedłem do biura i okazało się że kot mi nasrał na dywan a ja w to wjechałem krzesłem.
a było #wracajdolozka a tak jest #gownowpis
Komentarze (18)
@vredo No wali czasem jak ją brzuch boli na panele obok, i to jest "zrozumiałe" bo można to łatwo posprzątać
@Czokowoko U mnie kot pierwszego dnia nasrał do szuflady i od tamtej pory nic ale i tak gnoja pilnuję żeby nie szczał do kwiatków. Nie ufam.
@Modrak Nie no, bez przemocy xD ale to jest takie strachajło że nawet jak jej chciałem pokazać co odwaliła to już miała tryb "zaraz mnie zabije". Ona potrafi pół nocy nie spać, bo butelka gazowana zrobiła pyk i patrzy nerwowo w stronę kuchni
Mogli być gorzej. U mnie, pod moją nieobecność, po kocim gównie przejechał odkurzacz. Sprzątaniu nie było końca. To był ciężki dzień.
Ale tam musiało j⁎⁎ać!!! Kurde pies nie zrobić Ci czegoś takiego w życiu. Będzie puszczał pod drzwiami ale się nie zwali. Koty to skurwiele
Zaloguj się aby komentować

