No cóż mój teść w te święta niezadowolony.

Syn mu pojechał w kawalerkę, ja nie pije, drugi zięć też nie pił bo jechali rozwozić zaproszenia na wesele. Co to za święta, nie po bożemu :(

No chyba że jak pojechaliśmy to ktoś przyszedł do niego, tego nie wiem, Ew. Druga opcja to gdzieś po kryjomu mógł sobie coś strzelić.


#swieta

Komentarze (19)

@vredo ja dawałem spkojnie. Tylko wiesz ja ją drugi dzień nie mogłem nawet pomyśleć o alkoholu takiego miałem kaca, a on se wstawał zawsze jak gdyby nigdy nic i dawaj runda druga xD

@cebulaZrosolu Sam zauważyłem, że ogrom ludzi szanuje decyzję o nie piciu także nie powinno być tak źle. Będzie pewnie jakaś następna okazja gdzie znajdzie kogoś chętnego.

@nbzwdsdzbcps wiesz co, teraz jak się pojawił mały cebul to nie ciśnie o picie, ale jakby go nie było a ja nie miał bym wymówki w stylu pękającego wrzodu czy innej sytuacji zagrażającej życiu to by mnie męczył co chwilę

@cebulaZrosolu Rozumiem ale kiedyś nawet fakt prowadzenia samochodu nie stopował w moim otoczeniu nacisku na picie. Lubię czasem wypić ale leki, prowadzenie auta nawet na drugi dzień czy ktoś pod opieką to jest dla mnie świętość.

@cebulaZrosolu mam to samo ze swoim teściem w każde mitingi rodzinne. Narzeka że żaden zięć nie pije "kieeedys to byyylo...". Co prawda lubię piwo choć od początku roku nawet tego nie taczam ale jak jesteśmy u teściów to ktoś musi prowadzić auto więc zawsze jest niepocieszony że nie ma z kim się napic

@cebulaZrosolu Moj stary przyniosl na sniadanie wielkanocne (przed 8 rano) wino i mnie pyta czy takie bedzie dobre. Nawet sie na chwile zdziwil jaki opierdol dostal od coreczki, ale podzialalo tak do 10. Jesteśmy krajem alkoholików z wybitnym zapałem do tłumaczenia tego "polska gościnnością" XD

Zaloguj się aby komentować