Komentarze (25)

@cebulaZrosolu a możesz być pewien, tak samo jak ja, że tak by się to skończyło. Żadnej smyczy, żadnego kagańca i żadnej klatki, tylko napierdalanie przez całą podróż komentowane w zależności od sytuacji albo "mój piesiunio nic ci nie zrobi" albo "mój piesiunio się zestresował" albo "mój piesiunio musi się wyszczekać bo tak już ma".

Wg mnie to powinien być jakiś wagon/fragment wagonu wydzielony tylko dla pasażerów ze zwierzętami. A jakie to zwierzęta to już mam w pompce, bo ja bym z tych miejsc i tak nie korzystał

@JackDaniels to by było spoko, ale nie zrobią tego ze względu na to, że zajęłoby sporo miejsca przeznaczonego z reguły dla pasażerów. Ale nie ukrywam, że jak jechałem kiedyś ze swoją krową przebraną za psa, to z radością przyjąłbym chociaż centymetr dodatkowego miejsca XD

@Rozpierpapierduchacz Są przecież wagony z przedziałami (no dobra, w Pendolino chyba nie ma ale to można by dorobić), można więc dość elastycznie regulować ich ilość dla osób ze zwierzętami. A jak ktoś bez nie ma z tym problemu to też sobie w takim może miejsce zarezerwować.

@Rozpierpapierduchacz to proste, miejsca jasno oznaczone jako takie, gdzie możesz mieć kontakt ze zwierzętami. Niektórym to nie przeszkadza a może nawet będzie to dla nich dodatkowa "atrakcja".

Ten ch*jek nagle się martwi o dobrostan zwierząt? xDDD
Ale przy głosowaniu o zakazie łańcuchów to jakoś dobrostan zwierząt i trauma nie istniały

To chyba jest jakiś nowy standard w PKP za czasów ministra Klimczaka w Ministerstwie Infrastruktury. Ludzie przeginają z tymi zwierzętami w pociągach - dodał.

C⁎⁎ja cię to k⁎⁎wo obchodzi, jedzie, nie wadzi nikomu, a jeszcze nawet nie wrzuca zdjęć w internet przypierdalając się do innych. Ergo jest mniejszym bydłem niż ty pisowska kreaturo

W sumie to #polityka, bo artykuł cytuje posła. Swoją szosą to srogi fikołek, żeby nawet o owcę w pociągu obwiniać ministra infrastruktury.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta pisowiec to pisowiec zawsze się zesra. Taka jego natura. Zesra się na masło w samolocie jak również na tęczę po deszczu.

Zaloguj się aby komentować