Komentarze (21)
@OjciecCiesli ale chwila moment - przecież NFZ nie posiada żadnego sprzętu (może poza swoimi biurami, ale chyba nie o to chodzi, lol). Jeśli chodzi ci o to, że lekarz nie powienien korzystać z własności publicznej - to może to robić tylko za zgodą właściciela (np: szpitala), na podstawie umowy. Ale ty też możesz - jak zapłacisz, to przecież nikt ci nie będzie bronił, a placówka tylko na tym zarobi. Gdyby było inaczej, to by była skrajna niegospodarność. Nie po to się składamy do tego jako społeczeństwo, żeby stało nieużywane, zamiast zarabiać na siebie i zwrócić się nam wszystkim.
A jeśli chodzi ci o to, że nie powienien prowadzić prywatnej działalności równocześnie z publiczną, to to już teraz jest nielegalne. Gdyby NFZ kogoś na tym złapał, to nie dość, że musi zwrócić całą kasę, to traci kontrakt - trzeba by było być turbo głupim, albo mieć takie plecy, że ci się Kaczyński z Tuskiem kłaniają na ulicy
@Syster Pewnie zalezy duzo od rynku. W wwa praktycznie wszystko sprzedaje sie na etapie dziury w ziemi, czesto trzeba sie wpisac na liste rezerwacyjna wiec sila rzeczy w miejscach gdzie jest niedobor mieszkan trudno o dobra pozycje negocjacyjna i rabaty. Takie sie oczywiscie pojawiaja - ale na pozniejszym etapie bo w budynku czesc bedzie miala kiepski rozklad albo inny feler (z jakims widokiem na smietnik, przy szlabianie etc) przez co jest trudniej sprzedawalna. Naprawde nie wiem na jakim etapie informacja o cenie sasiedniego mieszkania mialaby byc wrecz kluczowa biorac pod uwage ze w budynku nie ma identycznych mieszkań (nawet jesli plan jest identyczny to juz pietro czy lokalizacja w ramach kondygnacji inna). I zeby bylo jasne - nie mam nic przeciwko jawnosci takich informacji ale zupelnie nie rozumiem tego zachwytu jakby to byl jakis swiety graal inwestorów
@radziol podobnie pewnie wyglada sytuacja we Wrocku, Krakowie, Poznaniu czy innym wiekszym miescie.
były już eksperymenty, gdzie na to samo mieszkanie jak wyczuli frajera walili spokojnie 1k z metra więcej.
Jak na to samo to sie chyba nie sprzedało? Wiec moze wyczuli domoroslego eksperymentatora a nie frajera
Na wielu rynkach mamy de facto zmowę cenową
Na ktorych? Podaj przyklady
i koszenie ludzi, którzy nie mają wiedzy po ile nieruchomości mogą chodzić
Ta, normalnie poszedl po bulki a wrocil z mieszkaniem. Do tego zupelnie nie robilo mu roznicy czy za m2 placi 5, 10 czy 15kPLN.
Zaloguj się aby komentować
