#nieruchomosci #kurwamac #starebabyjebacpradem

Mam mieszkanie w Szczecinie. Czasami wpadniemy na weekend, czasami posiedzimy tydzień ale więcej nas nie ma niż jesteśmy. Dzisiaj przyjechałem, wyciągnąłem ze skrzynki pismo ze wspolnoty z rozliczeniem mediów za ostatnie pół roku. I okazuje się że zużyliśmy 4 m3 zimnej wody ale mamy zapłacić też za prawie 9m3 wody którą wpierdoliło miedzy głównym wodomierzem a wodomierzem w mieszkaniu...

WTF? Niby kwota nieduża, 120żl (licząc ze sciekami) zastanowiło mnie gdzie wcięło tą wodę. Dzwonię do ziomka z góry. No jemu doliczyli 14 m3. Idę do dziadka piętro niżej: 15m3. Pytam o co chodzi i dziadek mi szeptem zdradza sekret.

Otóż lokalne emerytki ze 2 lata temu pozakładały sobie na podwórku ogródki. Za pomocą okolicznej menelii przekopały klepiska, ogrodzily je sobie i posadziły kwiatki, krzaczki i pomidorki. A że lato bywa gorące to trzeba było czymś podlewać plantacje. Wiec naruchały sobie klucz do węzła ciepłowniczego położonego w suterenie gdzie jest kran, podpinały wąż i na koszt wszystkich dbały o swoje roślinki...

Już przeżyłem to ze miejsca parkingowe pozabierały ale nie będą lampucery na mój koszt sobie hobby uprawiały. Będę kręcił gównoburzę gdzie się da. Wydrę co do złotówki z portfeli biednych emerytek.

cf2529b4-ff68-4820-a5ec-ef8f8bf58cb3
d35f40d4-f090-4a9e-b6bf-0203112ce006

Komentarze (38)

@sierzant_armii_12_malp u mnie woda ze ściekami liczy się x3 niż ta bez ścieków, więc 2/3 tej kwoty to oplata za oczyszczenie wody, która de facto poszła w grunt xD

@Fishery nie wiem czy tylko w Szczecinie to jest nagminne, ale spotkałem się z tym, że ludzie potrafili zawłaszczac części wspólne piwnic, komórek lokatorskich itp. Oczywiście z mediami, które tam były dostępne. Wałcz, bo to Twój piniondz.

Jak płynie w Tobie choć literek krwi skurwiela, to weź tam im ode mnie sypnij kilka ziaren mariuhuanen, a w sierpniu zadzwoń na psy, że masz podejrzenia że sąsiadki uprawiają konopie nielegalnie😈

U mnie to samo. Liczę i się doliczyć nie mogę rozliczeń za wodę. Pytam się o punkt "zużycie dodatkowe" ( czy jakoś tak) a tam to samo "różnica pomiędzy licznikami indywidualnymi a głównym budynku". Mnożę sobie to przez liczbę lokali, dziele przez koszt za M3, przeliczam przez szerokość i długość bloku i wychodzi mi, przez ostatnie pół roku pod blok wsiąkło tyle wody, że budynek stoi właściwie na 1-metrowej poduszce wody!


Nakręciłem Małysza i zrobiłem OPR w spółdzielni i przy kolejnym rozliczeniu wyszło, że 1:1 tym razem policzyło wodę na wszystkich licznikach. Złodzieje zasrani.

@Sweet_acc_pr0sa ja notuje sobie liczniki co miesiąc jak place rachunki. Sprawdziłem, że część rachunku się zgadza z moim notatkami, a część nie. Wyszło mi, że to co się nie zgadza to właśnie jakieś "zużycie dodatkowe" (nie pamiętam jak to dokładnie nazwali, ale coś w ten deseń). Zadzwoniłem więc do spółdzielni spytać się co to za "dodatkowe" zużycie i powiedzieli, że to różnica między sumą liczników przy mieszkaniach a licznikiem przy przyłączu budynku. Pomnożyłem więc tą "dodatkową kwotę" przez liczbę mieszkań w budynku, to natomiast podzieliłem przez cenę za m3 (była na rachunku) i wyszło mi ile m3 "zgubił" mój budynek w pół roku. Wyszło tego sporo i podku***ony poszedłem do spółdzielni kręcić Małysza, że za licznikiem najwidoczniej idą w ziemię dziesiątki m3 wody i jeśli tak, to uwzględniając wymiary budynku to tej wody starczyłoby, żeby zrobić chyba z 70cm czystego jeziorka pod budynkiem i czy mam to zgłosić do inspekcji budowlanych i zacząć nagłaśniać, że wszyscy zginiemy w ruinach po zawalonym bloku. Z dwa czy trzy razy namieszałem w kotle w internecie i następny rachunek był bez tych kosztów automagicznie ¯\_(ツ)_/¯

Generalnie to gdyby była awaria i ta woda się wylała, to powinniście za to zapłacić (ewentualnie próbować obciążyć ubezpieczalnie).


W tej sytuacji najlepiej podjąć uchwałę (jeśli to wspólnota), wskazać osoby, które z tej wody korzystały i niech płacą (bez ścieków jak da się przeliczyć wstecz).


A jak nie, to kradzież (pobierały wodę z miejsca do którego nie powinny mieć dostępu).


Wszystko zależy od wspólnoty i podejścia emerytek-złodziejek

@Fishery najpierw zgłosić do spółdzielni żeby znaleźli gdzie to jest kradzione. Ciekawe jak to sądownie będzie rozegrane, bo poszkodowanych jest dużo, a pojedyncze przypadki takiego złodziejstwa to spółdzielnia raczej rozprawia się sama

@Fishery c⁎⁎ja zrobisz, z tymi pierdolonymi ku⁎⁎⁎mi ze spółdzielni nic sie nie da ugrać. Kompletnie k⁎⁎wa nic, to jest pierdolony relikt poprzedniego świata. Same k⁎⁎wy, złodzieje i bumelanci, wkurwieni że cokolwiek od nich wymagasz. To trzeba k⁎⁎wa zaorać, posypać solą i wymazać z kart historii

swoją drogą, 9000 litrów wody na podlewanie je⁎⁎⁎⁎ch kwiatków, przez de facto 3 miesiące bo od października już praktycznie wszystko opada? pojebało te baby. ostatnio bylem w parku pod ośrodkiem dla domu starców i właśnie jedna podlewała całą roślinność w jednym małym ogródku wielkości może 30m2, lała tę wodę i lała, po kilka razy te same krzaki, nie wiem czy ich nie poprzelewała. tak to jest jak się nie płaci za zużycie i u Ciebie jak widać analogiczna sytuacja


dzięki, że o tym mówisz, bo jakiś czas temu u mnie pod blokiem też kilka emerytek urządziło sobie ogródki, na pierwszy rzut oka wygląda, że biorą wodę do konewek od siebie z domu, ale jednak wypadałoby przepatrzeć dokładnie rachunki za wodę i wodomierze

@Fishery najgorsze jest to że woda do ogrodka jest tania. A do użytku w domu koszmarnie droga. I płacicie za to zużycie jakieś niewiarygodnie duże kwoty jak rolnik za nawadnianie heltarów xD

Jak by nie mówić to kradzież. Puścić ogłoszenie jak nie będzie odzewu to na policję, któraś się wysypie. To oprócz wody poszła opłata za ścieki.

@Fishery z tą kradzieżą się nie wygłupiaj, chyba że wysytąpisz jako cała wspólnota ale to też nie do końca ten paragraf. To sprawa cywilna, wyślij im przedsądowe wezwanie do zapłaty, powinny obsrać zbroję, a jak nie, to do r.pr/adwokata i do sądu.

Zaloguj się aby komentować