Niech ktoś zatrzyma tę symulację...


Donald Trump oznajmił, że Teheran chciał uczynić go nowym najwyższym przywódcą Iranu. — Nie, dziękuję. Nie chcę tego — miał, według własnych słów, odpowiedzieć prezydent USA.


Powtórzył ponadto, że Iran chciałby osiągnąć porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi, twierdząc, że Teheran "błaga na kolanach". — Nawiasem mówiąc, prowadzą negocjacje i desperacko chcą zawrzeć porozumienie, ale boją się o tym mówić, bo obawiają się, że zostaną zabici przez własnych ludzi. Boją się też, że zabijemy ich my — oznajmił.


https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/zaskakujace-slowa-donalda-trumpa-iran-chcial-mianowac-go-przywodca/xhngb9b,79cfc278

#politykazagraniczna #trump #iran

Komentarze (17)

@sireplama technicznie rzecz biorąc, powiedział, ale to dotyczyło czegoś innego. Szmatłonet jak zwykle w formie.


Co nie zmienia faktu, że te negocjacje z Iranem to chyba tylko w jego głowie się odbywają.

@Banan11 tak prawdę powiedziawszy, to on powiedział zupełnie coś innego. Chodziło o to, że Amerykanie rzekomo zabijają z łatwością kolejnych nominowanych przywódców Iranu i kolejni w kolejce nie chcą przyjmować nominacji.

@Banan11 Nie mam ochoty psuć sobie algorytmu YouTube, ale on wczoraj czy przedwczoraj w dosłownie 15 minut powiedział, że wojnę wygrali, ale że będą ja kontynuować i chcę na nią pieniędzy.


Regularnie osiągam nowe poziomy zaskoczenia, na przykład teraz jestem zaskoczony, że on wciąż ma jakieś poparcie. Ale to i tak małe zaskoczenie w porównaniu z tym, że ludzie wybrali go na drugą kadencję wiedząc, że to patologiczny kłamca a później byli zaskoczeni, że na temat nie wywoływania wojen kłamał. Na inne tematy oczywiście też. Jak dopuścisz do władzy kłamcę, to on przecież później może zrobić wszystko, bo nie wiąże go żadna umową społeczna, nie wspominam o honorze czy wiarygodności.


Zastanawiam się, czy w historii on okaże się wyjątkiem, a ludzie zaczną głosować na osoby z odrobiną wiarygodności, czy on otworzył etap, w którym prezydentami zostawać będą jeszcze więksi kłamcy i przestępcy. Przecież on non stop pomnaża swój majątek jakimiś scypto czy wypuszczając jakieś produkty. Jakby ktoś kilka lat temu napisał powieść political fiction o tym, co teraz się tam dzieje, to by została wyśmiana za to, że to się nie może wydarzyć, bo ktoś taki dawno by został odsunięty od władzy.

Widziałem (chyba tu na hejto) filmik, na którym prowadzący program satyryczny powiedział, że parodiują już Trumpa, bo żarty powinny być śmieszniejsze/bardziej absurdalne niż rzeczywistość, a w tym przypadku rzeczywistość regularnie przebija takie parodię, więc to nie ma już sensu.

Zaloguj się aby komentować