Nie żebym się żalił ale chyba przez to, że mam swobodną pracę zostałem ofiarą rodzicielstwa...


Rozkład dnia na przykładzie wczorajszego


Ja:

5:40 - pobudka

6:20 - wyjazd do klienta (+ zakupy z rana)

7:30 - 10:30 - praca

11:00 - powrót do domu

11:30 - 12:00 - gra w diablo (czas free)

12:30 - 15:00 - wyjazd do lekarza

15:00 - odbiór małego

15:00 - 20:00 - zabawy, klocki etc - wszystko czego wymaga "hajnid"

20:00 - 21:00 - ogarnianie zlecenia pracy dodatkowej

Od 21:00 zmiana różowej w usypianiu dziecka bo nie ogarnęła

Ok 22:00 zaśnięcie razem z dzieckiem (w sumie to nie wiem kto pierwszy zasnął)


Tymczasem różowej dzień:

Ok 8:00 - pobudka i przygotowanie małego

8:30 - odwiezienie małego

8:40 - 15:00 free time

15:30 - wyjazd do pracy

16:00 - 19:30 praca

20:00 - powrót z

20:00 - 21:00 - próba uspania małego

Od 21:00 - free time


Większość nocnych pobudek przenoszenie do łóżeczka czy karmienie też ogarniam ja...


Tak od kilku miesięcy wygląda 70% mojego kalendarza.

Jak wytłumaczyć różowej że jak przychodzi weekend, a jej się rodzą pomysły typu jechać na drugi koniec miasta by pochodzić po parku to zwyczajna strata czasu zwłaszcza że 27ha parku mamy za płotem?


#zalesie #hejto

Komentarze (14)

Jak nie dajesz rady to pogadaj z różowa aby zmienic nieco harmonogram. Wyjazdy i wyjścia moim zdaniem powinny sie odbywać jak najbardziej w weekend - przełamuje rutynę. Czasami jest ciężko, ale na tym polega rodzicielstwo na pewnym etapie wiekowym bobasa. Dla mnie tez każdy dzień jest taki sam, ta ruty a prawie zabiła naszą rodzinę i odkąd staramy sie weekendy spędzać razem poza domem, to wszyscy jesteśmy duzo szczęśliwszymi ludźmi- łącznie z dziećmi.

Auto od stycznia zaczęło robic x2, a nawet 2,5x większe przebiegi niz do końca 2025 roku - jest super xD

@Odwrocuawiacz pytanie czy to, co ze swojej perspektywy odbierasz jako Jej "free time" faktycznie jest czasem wolnym, czy ma jakieś inne zadania, na które nie zwracasz uwagi (a to lekarz, a to obiad, a to sprzątanie, a to zakupy, a to coś, a to coś...). Bo hipotetycznie ona też może ze swojej perspektywy uważać za Twój wyjazd do lekarza jako element Twojego wolnego czasu, który tak naprawdę wolny nie jest.


Generalnie porozmawiajcie o tym, że ty czujesz, że masz np średnio dziennie 1h dla siebie i potrzebujesz jakiejś reorganizacji czasu albo więcej czasu do swobodnego spędzenia w weekendy

@bojowonastawionaowca rozumiem na co zwracasz uwagę ale obowiązków domowych celowo tu nie wpisywałem bo robimy w zasadzie fifty fifty mawet jesli chodzi o te takie bardziej damskie zadania.

Fakt pranie robię rzadziej ale no auta po serwisach czy myjniach też ja obsługuję wiec jakbym tak miał stricte 50/50 dzielić to uważam że zrobienie 2 pralek więcej vs spędzenie kilku h w serwisie na zmiany opon czy przeglady czy naprawy gwarancyjne jest skompensowane.


Czas free to np basen z koleżanką, paznokcie, rzęsy czy granie (czasem razem gramy) czy razem np kosimy trawniki

@bojowonastawionaowca tak jeszcze dodam to lekarz to nie był pan od kaszlu czy kataru tylko psycholog właśnie w tej rzeczonej sprawie. Następne spotkanie ma różowa a kolejne razem.

@Odwrocuawiacz Też mam podobnie. Ja pracuję jak dzieci w szkola, żona pracuje tak najczęściej 12-18. Ergo on ma codziennie minimum 2-3h że nie ma niczego na głowie, ja mam taki czas tylko jeśli wstanę o czwartej nad ranem. I w sumie to jest główny powód dla którego czasem wstaję o czwartej nad ranem.

Więc też dołączam do pytania

Gdzieś czytałem że na terapiach dla par jak się zsumuje procentowo ile czasu się kto czym zajmuje to wychodzi że dzieci są zajmowane przez 150 % czasu, a dom jest wysprzątany na 160%.

@m_h moja twierdzi kto bliżej dziecka to na jego konto idzie czas z dzieckiem xD


Ja nawet tego nie chcę liczyć.

95% rzeczy robimy po połowie i wytykamy sobie twoja kolej czy moja. Nie chce się tu uprawdzać że wiele razy robię coś 2x pod rząd bo mam w dupie te wyliczanki a robię to tylko w odpowiedzi na atak na mnie.


Szkoda że ten podział nie dotyczy kosztów czy zakupów...

@Odwrocuawiacz ohui! Mam prawie tak samo. Tylko mniej wolnego czasu

Różnica, że ja po ogarnianiu "dookoła" dodatkowo pracuje w nocy XD

Zaloguj się aby komentować