Nie wiem, nie umiem jednoznacznie ocenić posła Litewki. Poznałem kiedyś osobiście np. Nitrasa, podczas rozmowy o jeziorze w Szczecinie. U niego w biurze poselskim, wniosek... dla mnie każdy polityk jest śliski. Jednak tu gość słusznie prawi.
#polityka #sebastianmajtczak #k⁎⁎wa

3a2786ed-1a59-4939-9710-86613062baeb
71abde5e-a43f-4a84-81ac-7d47cb845e0f

Komentarze (23)

@razALgul poseł Litewka pisze takie oczywiste mądrości i na tym buduje swoją popularność (a także na zbiórkach na pieski), a gówno robi w polityce żeby wprowadzić jakiekolwiek zmiany w jakimkolwiek temacie.

Przepraszam bardzo ale z panem Litewka nie mogę się zgodzić. Miejsce morderców jest na stryczku, a najlepiej było by zastosować prawo hamurabiego.

Tego gnojka powinni dojechać współosadzeni, ale znając życie, bogaty tata zorganizował mu tam i ochronę i za⁎⁎⁎⁎ście mile traktowanie. Ha tfu!

Gość ma tupet i jakimś cudem nawet nie miał zadrapania. Typ nie przekroczył 10, 20, 50 km/h, gość zapierdalal bez jakimkolwiek wyobrażenia o tym co może się wydarzyć. Dla takich wykroczeń i za jazdę na bani, zero litości. I jeszcze typ za nasze podatki tam będzie ucztował. Czy go to więzienie coś nauczy? ANI TROCHĘ

@razALgul widać jego postawa pokazuje że jednak ucieczka do emiratów to nie była sprawa biznesowa. On se taką wersję życia wybrał aby uniknąć sądu.

pierwsze zdanie pasuje także do posła litewki, o jego pomysłach ze zbiórkami nie wspomnę, bo prokuratura nic podobno nie znalazła, o tym że kpi z ofiar pedofilii już można więcej, o jego działalności jak był radnym tez mozna

@razALgul a teraz napisz jak to się ma do dowodów:

- na miejscu byli policjanci, prokurator i biegły i ustalili, że BMW nie brało udziału w wypadku
- po miejscu wypadku do momentu zabezpieczenia odbywał się ruch, a tym samym doszło do zanieczyszczenia miejsca zdarzenia (nie ma tego w protokole oględzin miejsca zdarzenia, a umieszczenie tego faktu jest obowiązkowe)

- okazało się, że to prokurator na miejscu kazał rozcinać samochód, a tym samym niszczyć jeden z najważniejszych dowodów w sprawie

- zwłoki powinny być sfotografowane przed jakimikolwiek działaniami, a tutaj wyjęli z samochodu

- prawdopodobnie nie wykonano obligatoryjnego protokołu oględzin zwłok na miejscu zdarzenia

- wszystkie odłamki powinny być sfotografowane, zidentyfikowane i oznaczone na szkicu sytuacyjnym - a tego nie zrobiono poprawnie jak wyszło na rozprawie

- Majtczak nie został zatrzymany po wypadku od razu na 24 godziny przez prokuratora

- prokurator nie wydał automatycznie zakazu opuszczania kraju

- to Ziobro publicznie ogłosił, że Majtczak ma być zatrzymany i dał mu czas na ucieczkę


A teraz przejdźmy do innych rzeczy, które zaczęły być dziwne po rozpoczęciu postępowania przygotowawczego:

- okazuje się, że po wypadku ofiary żyły - a więc nie zginęły bezpośrednio w wypadku (czyli paragraf 177 punkt 1 nie 2)

- biegły opiera się na danych z BMW wiedząc, że samochód był po chip tuningu, a więc wartości nie są wiarygodne

- biegły ustalił, że różnica prędkości podczas uderzenia to 50-60 km/h, a więc nie pasuje do prędkości BMW (sam wskazał kia 130 - BMW 250) i świadczy, że dane z komputera BMW są błędne

- biegły zataił fakt, że samochody KIA mają problemy ze zbiornikiem paliwa (szczelność, rdza) i wielokrotnie KIA wzywało do akcji serwisowych, a więc wada fabryczna zbiornika lub układu paliwowego (też problemy) mogła być przyczyną śmierci

- biegły stwierdził, że KIA nie mogła być na lewym pasie, jeśli tylko ostatnich 5 sekund zostało odtworzonych, a wypadek zdarzył się na lekkim zakręcie, a więc można "ściąć" zakręt nie ruszając kierownicą

- biegły nie wskazał, że kierowca KIA miał prawdopodobnie bagażnik tak wypchany (3 osoby z wakacji), że tylna szyba była zasłonięta i nie widział nic w tylnym lusterku (na jezdni było bardzo dużo rzeczy z góry bagażnika, które wypadły przez stłuczoną szybę po wypadku)

- biegły nie sprawdził innych możliwości wypadku, tylko sprawdził 1 wątek, a to jest błąd

- biegły wskazał prędkość BMW co do 1 km, a jest to niemożliwe, bo nawet odczyty z danego samochodu mogą się różnić, bo systemy mają tolerancję pomiaru (nie mówiąc już o tuningowanym samochodzie)

- biegły nie przeanalizował wpływu pęknięcia opon w przednich opon i zawieszenia w BMW na tor i długość hamowania, a tym rzeczywistą prędkość samochodu

- biegły nie wskazał dokładnego miejsca zderzenia - ślady na jezdni powstają nawet kilkadziesiąt metrów od początku hamowania z uwagi na działanie ABS


A na światło dzienne wychodzą fakty, że kierowca KIA miał kilka mandatów za zajeżdżanie drogi, przy przechodzeniu na inny pas ruchu.

Nie wykonano prawidłowych badań na obecność alkoholu u kierowcy KIA (gorąco, długa droga z rodzinką, to mógł sobie wypić chłodne piwo).


Za mataczenie w sprawie ani policjanci, ani prokurator nie mieli postępowania dyscyplinarnego.

Jak widać sprawa jest mocno cuchnąca.

I nie bierz mnie proszę za obrońcę Seby, ale od początku w sprawie "majtczakowały" różne służby - policja, prokuratura, biegli. Zabezpieczanie dowodów ma swoje procedury, a w tym przypadku ich nie zachowano - to nie błąd, a prawdopodobnie celowe działanie (a akurat w Piotrkowie to standardowe działanie znane od wielu lat - tak jestem z Piotrkowa i wiem, że potrafią ukrywać i fałszować dowody).

Biegły, któremu zlecono opinię nie wykonał jej prawidłowo, bo jak można przeoczyć dojazdówkę i nie zbadać innych wersji wypadku?

Seba w sądzie odwoławczym zmiażdży opinię obecnego biegłego i pewnie skończy się w skardze nadzwyczajnej wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich, bo obecnie to nawet opinia zlecona przez obronę nie została nawet dopuszczona.

@razALgul akurat w Piotrkowie jest wiele spraw, w których się "majtczakuje" i później ludzie szukają sprawiedliwości w Sądzie Najwyższym.
Nie bez powodu zmienili szefową Prokuratury w Piotrkowie, szafa sądu i jest nowy rzecznik dyscyplinarny w sądzie, a w lokalnej policji powstała grupa do dokumentowania wypadków.
Problem z lokalnym układem był znany od dawna, a nie tylko od sprawy z Sebą.

Zaloguj się aby komentować