Nie mam w zwyczaju się chwalić, ale sporo osób włączało się w dyskusje nt. zakupu samochodu i odpowiadało na moje pytania, więc może warto zdać raport.

W skrócie: potrzebowałem małe, tanie autko, na miasto i raz na jakiś czas poza nie.

Padło na nowe Aygo X, wersja niehybrydowa.

I powiem krótko - mały, ale wariat

Cieszę się niesamowicie, już pomijając to, że to pierwsze nowe auto jakie mam.

Najlepsza jest w nim chyba zwrotność, i ten piękny dźwięk 3 cylindrowego małego silniczka.

Do tego bardzo dobrze zestopniowane na miasto biegi. 2 bieg spokojnie pozwala jechać do 70-80km/h, trzeci bez duszenia silnika schodzi tak do 50, ale zawsze idzie się jakoś dopasować.

Duże koła, 17-tki (przy zmianie na zimówki zrobili wielkie oczy) pomagają na progach zwalniających.

Parkuje w tak ciasnych dziurach, że jestem w szoku.

W standardzie jest aktywny tempomat, światła LED czy kamera cofania - miło.

Na autostradzie - radzi sobie zaskakująco dobrze, lepiej jak Yaris z tym samym silnikiem. To pewnie zasługa innej skrzyni. Jedyne co, to trzeba przywyknąć że jak się spadnie do 100km/h trzeba redukować bieg, nie chcąc być zawalidrogą, ale nie schodząc <120 spokojnie przyspiesza w granicach przyzwoitości.

Miejsca z przodu w sam raz, z tyłu, awaryjnie można kogoś zabrać ale to raczej miejsca dla dwójki dzieci.

Inne minusy - to w sumie chyba tylko debilne systemy bezpieczeństwa ekologii itepe, cóż zrobić, trzeba zacisnąć zęby i przywyknąć, choć może za jakiś czas poszukam zdolnego elektromechanika żeby się badziewia pozbyć. No i mam wrażenie że ten silnik to nieco zmodyfikowana wersja poprzednika, oby był równie trwały.

65900zł za nowe autko. Świetną sprawą jest kredyt 50/50 - "druga połowa za rok" kosztuje nieco ponad 1300zł odsetek, bardzo mało.

#samochody #toyota #aygo #chwalesie

b11abd47-44f5-4129-97f5-38fde51970d2

Komentarze (33)

Od razu napiszę w komentarzu dlaczego nie padło na alternatywy:

  • Dacia Sandero - bez LPG praktycznie niedostępne, pół roku czekania, i jakoś specjalnie nas nie porwała jeśli chodzi o wykończenie czy precyzję skrzyni biegów

  • Hyundai/Kia - Picanto jakoś słabo jechało, nawet z silnikiem 1.2. i10 - podobnie, i ciasnawe nawet z przodu. i20 niedostępny, chyba że jakieś drogie wersje, i nieopłacalny w stosunku do Bayona - ale tutaj już budżet 90 tysięcy

  • Fabia - sporo osób polecało, była naszym faworytem, ale z dostępnych wersji była tylko taka za 83 tysiące - to sporo, mieliśmy na kupce mniej, no i zbyt blisko hybrydowego Yarisa

  • Yaris Cross - największy zawód, ani mnie, ani żonie nie jechało się tym dobrze, bujało jak w moim poprzednim Ignisie, głośno w środku, i prowadzi się jakoś dziwnie

  • Swift - super autko, niskie, prowadzi się świetnie, mało pali - ale, podstawowa wersja kosztuje podobnie jak Aygo X, chcąc mieć jednak regulowaną wysokość przedniego fotela trzeba wziąć wyższą - a to już prawie 90 tysięcy, szok.

@Taxidriver w mieście 5-6 litrów w zależności od korków, choć w zimie na krótkich odcinkach dobija do 6.5. W trasie tak 4-5, choć Yarisa diesla nie pobiłem (3.86). Ekspresówką koło 115-120 wychodzi jakieś 5 z hakiem, ostatnio jadąc koło 130 6. Także, za każdym razem nieco mniej niż i20 które było wcześniej.

@jedzczarnekoty Gratuluję zakup nowego samochodu pierwszy raz to w porównaniu z kilkunastoletnim gruzem rzeczywiście redukuje mnóstwo codziennych nerwów.

@nbzwdsdzbcps gruz został, żona jeździ do pracy (bo ona czeka na coś lepszego) ale to raptem 3km w jedną stronę. I jak trzeba było niedawno wpakować 1500zł w coś co nie wiadomo ile jeszcze pojeździ, to cóż.

Grunt że chcemy rodzinkę odwiedzić to siadamy, i za 200km dalej wysiadamy, myśląc jedynie czy korek będzie po drodze.

@nobodys tak pamiętam, ale jazdy próbne były jeszcze końcem wakacji na urlopie to mogę coś mieszać. Musiałbym żony zapytać, ona na to auto miała niezły wkurw (znaczy zawiodła się bo ktoś z roboty jej zachwalał)
Na pewno silnik 1.5 hybryda Toyoty robi swoje bo jest dość głośny sam w sobie.

@jedzczarnekoty właśnie przy Clio to AygoX to smutne auto. Normalnie Clio jest odrobinę droższe, ale wszystko zależy od negocjacji, promocji itp.

@Banan11 mi się chyba bardziej obecna schodząca generacja po liftingu podoba. Nowe Clio jeszcze chyba nie jest do dostania bez długiego czasu oczekiwania.

@jedzczarnekoty nic nie objedzie. Podstawowe Clio ma turbodoładowany 90 konny silnik, a ty w Aygo masz smutne wolnossące 72 konie. Szczególnie na autostradzie powyżej 120 kmph w AygoX juz jest turbo głośno, zaś w Clio cicho, bo jedziesz na prawie o połowę niższych obrotach silnika. Poza tym AygoX we wnętrzu wygląda, jak projekt sprzed iluś tam lat i to nie za bardzo postarany.

AygoX wygrało chyba głównie ze względu budżetu, bo no sorry do prawie żadnego auta z segmentu B nie ma startu (no może poza podstawowymi Yarisem, ten też jest smutny).

@KierownikW10 objedzie bo ładny dźwięk jest jak wchodzi na konkretne obroty

Ale ten silnik o którym piszesz, w połączeniu z Twingo to jest jeszcze lepszy wariat, miałem okazję testować.

I Twingo bije Aygolot pod względem parkowania, ale poza tym dwoma maluszkami chyba tylko Smart jest lepszy.

@jedzczarnekoty hehe, rzędowa trójka, to połowa V6. I rzeczywiście, są rzędowe trojki, które brzmią świetnie. Na przykład ta montowana w fiatach 500 i Lanciach Ypsilon, albo tak jak mówisz toyotowska. Ale na przykład 1.2 HTP od grupy VW 3 cylindrowe brzmi jak jakiś silnik z busa a powyżej 3.5k obrotów brzmi, jakbyś startował w kosmos xD

@KierownikW10 no miałem to 1.0 w Yarisku wcześniej, mechanik się zawsze śmiał że grzechotnik przyjechał.

I naprawdę lubię ten dźwięk, i w sumie nie tylko ja - sąsiad się przejechał i też mówił że dobrze się kręci ten silniczek.
Ale żaden inny 3 cylindrowiec nie zachwycił, nie pamiętam które auto z testowanych miało taki o którym piszesz. Ale było, może właśnie któraś Fabia?

0,9 TCe do dziś pamiętam, nawet mówiłem że jakby Aygo zostało zmienione na większe autko kiedyś, to ja chcę Twingo zamiast motocykla

@jedzczarnekoty nie czujesz się jak w puszce? Takie odczułem wrażenie wsiadając do tego modelu po raz pierwszy. Z tyłu to w ogóle jakoś tak ciemno, do tego goła blacha wokół.

@30ohm wcale, ale zgadzam się że pierwsze wrażenie takie jest - zwłaszcza jak wjechałem do garażu podziemnego. Odpowiedź to chyba czarna podsufitka, teraz to bym jej już nigdy nie zmieniał na jasną. A goła blacha mnie akurat bardzo się podoba, nie wiem czemu. A tyle osób po niej jedzie że szok.

@jedzczarnekoty jakby brać tylko aspekt finansowy to wolałabym dacie Sandero. Co prawda sam plastik w środku, ale 40 cm większy samochód i nie miałem takiego odczucia siedzenia w puszce. Zakup pewnie salon w Świlczy

@30ohm ale to prawda, Sandero ma miejsce dla pasażerów a i paczka z Ikei jakaś wejdzie. Niemniej, cieszę się że nie wygrał rozsądek bo Aygolot daje dużo więcej frajdy

@jedzczarnekoty ja byłem tam samochody oglądać i z serwisem nie wiem, ale bylem w innym aso tam w okolicy po tym jak pierdolę naprawili to wolę pojechać gdzie indziej

@30ohm ale, właśnie, jeszcze jedno. W ostatnich latach bywałem w salonach motocyklowych, bo jakieś sprzęty czy testowałem czy kupiłem. I jestem zaskoczony poziomem obsługi, czy raczej jej braku w takich miejscach. To był dla mnie szok, że tyle hajsu się zostawia, a traktują Cię gorzej jakbyś poszedł do Media Marktu po kabel USB. W Rzeszowie muszę pochwalić Skodę Krasne, Hondę, ale i Renault/Dacia wypada dobrze.

@jedzczarnekoty też to zauważyłem. Skoda Krasne fajną ofertę zrobili ale mi samochód nie podszedł. Renault też się nie mogę dowalić. Suzuki Świlcza handlarze spoko ale zamówić u nich części i naprawę to dramat. W Lublinie odwrotnie. Cherry w Milenium też fajnie. Tylko to Chińczyki. W Mercedesie na krakowskiej w Rzeszowie też super się gadało. Na Kopisto średnio, ASO też. Cała reszta jakby za karę siedziała. A jak wiesz dużo to nie chcą gadać bo pewnie ich złapie na niewiedzy.

Zaloguj się aby komentować