Komentarze (10)

@Majestic12 mój nauczyciel od historii wyleciał z pracy po tym, jak go uczniowie znaleźli pijanego w parku. Zadzwonili z budki telefonicznej do jego domu i żona po niego przyszła. Pamiętam jak przychodził nawalony na lekcje i mu wmawialiśmy, że już mieliśmy sprawdzian w tym tygodniu i podawaliśmy wymyślone oceny a on je wpisywał do dziennika.

U syna w szkole szatnia przy sali gimnastycznej sąsiaduje z jakimś magazynkiem, gdzieś chodzą jarać nauczyciele i sprzątaczki. Problem jest taki, że pomieszczenia są słabo od siebie odizolowane, więc w szatni jebało fajami. Najlepsze było to, że raz wpadł do szatni nowy nauczyciel wf przez lekcją i od razu z mordą "co wy tu papierosy palicie?" i młodzi się musieli tłumaczyć, że nie są końmi...

O cie, myślałem, że tylko w mojej szkole była taka patologia XD Żeby było śmieszniej, to ścigającym był dyrektor-alkoholik. A szlugi "w ukryciu" jarali w tym samym miejscu nauczyciele i uczniowie :P Szkoła dzielnie walczy z problemami nieznanymi w innych systemach XD

Zaloguj się aby komentować