Hejto.pl

Napiszę coś turbo kontrowersyjnego. I to jest na podstawie moich obserwacji nie gdzie kobiety odbieram negatywnie, a właśnie często pozytywnie. ALe bardzo sobie jej rozkminiam. Na przykładzie moich babć, mojej przyjaciółki, mojej siostry, mojej koleżanki, mojej ex i kilku dziewczyn i koleżanek, które poznałem uważam, że


Kobieta nie odczuwa takich uczuć jak mężczyzna jak miłość i przywiązanie. Te emocje aktywuje w nich tylko i wyłącznie instynkt macierzyński. Kobieta kocha emocje i kocha swoje poczucie wygody i bezpieczeństwa. Porównałbym kobiety do gadów. Przywiązują się do właściciela, bo je karmi i daje im schronienie. Nakarmisz je z ręki. Wejdą ci na ciało się przytulić, ale nie dlatego, żeby okazać uczucia, a dlatego, bo czują od twojego ciała ciepło. Mniej więcej tak jest z kobietami.

Dodatkowo, nie zbuntują się póki trzymasz je twardą ręką. To nie ma być autorytaryzm, a autorytet. Nie agresja, ale stanowczość. To są gadzie mechanizmy w ich głowach. Może kobiety wywodzą się od rosjan, bo rosjanie to też gadzia nacja i tam respekt jest tylko przed językiem siły, a nie językiem dyplomacji (język siły nie oznacza siły fizycznej - jak coś).

Kobieta dobrze czuje się tylko wtedy, kiedy jej bardziej zależy i czuje się niepewnie, kiedy boi się utraty wygody i czegoś w jej oczach atrakcyjnego, kiedy ocenia się niżej w hierarchii niż jej mężczyzna.

Pamiętam jak chorowali moi dwaj dziadkowie. Różne okresy. Babcie bardzo je kochały, ale nie zapomnę jak stracili w ich oczach pozycję siły i autorytet. "jezu temu znowu zmienić pampersa", "zobacz co ja z nim mam", "z nim teraz jak z dzieckiem". Gdzie obaj je utrzymywali z zarobionej kasy całe życie.

Pamiętam też sytuacje, gdzie facet wpadł w dołek życiowy i kobieta zostawiła go na pstryknięcie palcem (u kumpli). U znajiomych miu kobiet (wymienione u góry) widzę taką zależność, że dobrze im w związkach wtedy i tylko wtedy, kiedy mężczyzna jest od nich dużo silniejszy psychicznie, więcej zarabia i nie trzyma się ich jak koła.

Po prostu gadzie mózgi.

#logikarozowychpaskow #takaprawda #psychologia #zycie #gownowpis #przemyslenia


Komentarze (10)

Na pewno jest cała masa takich, ale za mocno szufladkujesz. Znam kobiety zarabiające lepiej niz ich faceci i jest im dobrze! A, nie rozwiedli sie dwa lata temu 😆 Dobra zły przykład! Tam chodziło o cos innego 😆!!

A tak serio, to nie generalizujmy - to najgorsze co możemy zrobić. Ja jestem pewny że po części masz rację, ale to odsetek a nie większość.

@Fen no cóż, różne fetysze mają kobiety, co przykrywa ich naturę.

Zawsze miło podyskutować. Mam część "odjechanych" poglądów i zdaję sobie sprawe, że są skrajnie niepopularne i niepoprawne politycznie, ale może czasami jest w ich "cząsteczka" tego co każdy z nas czuje, ale boi się mówić, lub nie wypada, lub uważa to za swoją "ciemną stronę mocy" :P

Ofc publicznie też tak nie powiem, ale po to jest hejto xD

Tak właśnie teraz do mnie dotarło, że wśród znajomych i rodziny nie przetrwał żaden związek, w którym to kobieta miała lepszą pozycję w pracy i więcej zarabiała. We wszystkich przypadkach faceci byli uznawani w końcu za nieudaczników i zostawiani, nie ważne jak byli wierni, kochający, zajmowali się domem, dziećmi itd.

@Lopez_ 

Pamiętam jak chorowali moi dwaj dziadkowie. Różne okresy. Babcie bardzo je kochały, ale nie zapomnę jak stracili w ich oczach pozycję siły i autorytet. "jezu temu znowu zmienić pampersa", "zobacz co ja z nim mam", "z nim teraz jak z dzieckiem".

O ile niemal ze wszystkim o czym piszesz mógłbym polemizować, tak tutaj jestem skłonny przyznać ci rację. Niestety, ale okazanie kobiecie swojej słabości, tego że (nie ważne z jakiego powodu) nie dajesz rady, nie masz siły itd. to jest klops. Tracisz w jej oczach swoją dotychczasową pozycję. Mówię tutaj niestety ze swojego doświadczenia.

Dlatego to całe, tak modne dziś, gadanie o tym, że faceci mogą czuć się słabi, mają prawo do bezsilności, do łez, do powiedzenia "mam dość", "jest mi źle", to jest bujda na resorach.

@Lopez_ Wiem o czym mówisz, nigdy tego nie rozkminiałem, ale skoro też to zauważyłem kilkukrotnie, to coś musi w tym być. Nie jest to nawet hejt w stronę kobiet, bo tak samo można hejtować, że faceci zazwyczaj wolą młodsze. Uważam, że tą prawdziwą, bezwarunkową miłość dostaje się od matki, a od dziewczyny/konkubiny/żony jest to coś innego, mniej trwałego i pewnego.
Nawet przejawia się to w memach z kategoryzowaniem jedzeniem:
- dla bombelka
- dla mnie
- dla starego i psa

3f6a56c1-31d3-4fe4-87a3-3f5394e886f6

@Lopez_
"Yes but no"

To wszystko się dzieje gdy jesteś przeciętny i masz przeciętną babę. Wtedy tak, szybko tracisz w jej oczach przy każdym potknięciu.

Ale jak jesteś piękny i wysoki to możesz nawet być narkomanem srającym pod siebie a i tak będzie w tobie zakochana po uszy.

Rozwiązanie: Don't be ugly. Mi się nie udało ¯\_(ツ)_/¯

Odważnie jak na hejto. Zgadzam sie że tak jest u większości. Znam pojedyncze przypadki gdy kobiety były faktycznie zakochane i głęboko przeżywały rozstanie i nawet po kilku latach ciężko im się pozbierać. U mężczyzn tego typu uczucia są częstsze, zawód miłosny to druga z przyczyn odbierania sobie życia.

Zresztą nie ma co się dziwić, tak to działa bo jest korzystne ewolucyjnie.

Też miałem takie przemyślenia i wraz z doświadczeniami pomogło mi to żyć samemu. Gdy zauważyłem że one się do mnie nie przywiązują, że łatwo zrywają kontakt na początku, czy po kilku miesiącach związku. Ze nie ma tego uczucia które pokazują media. Ze najważniejsze są dla nich emocje (przeciwieństwo mojego autyzmu) to dałem sobie spokój i łatwo mi było to zaakceptować, bo po prostu moje oczekiwania były nierealne, tak ten świat nie działa.

Zaloguj się aby komentować