Namówiłem młodego żeby pojechał ze mną na basen. No i była inba, on nie wejdzie do wody bo się boi, nie i koniec, płacz zgrzytanie zębów. Nie chciałem go zmuszać bo by się całkiem zraził i tak siedział przez 30min i moczył nogi, do czasu.... Po 30 min mnie woła, stoi jak młody Adonis, klata napompowana, żebra można policzyć wszystkie i twierdzi, że chce się uczyć pływać. Szybki przegląd sytuacji, koleżanki uczyły sie pływać więc młody wyzbył sie strachu. XD #rodzicielstwo jest fajne. Xd