Namówiłem młodego żeby pojechał ze mną na basen. No i była inba, on nie wejdzie do wody bo się boi, nie i koniec, płacz zgrzytanie zębów. Nie chciałem go zmuszać bo by się całkiem zraził i tak siedział przez 30min i moczył nogi, do czasu.... Po 30 min mnie woła, stoi jak młody Adonis, klata napompowana, żebra można policzyć wszystkie i twierdzi, że chce się uczyć pływać. Szybki przegląd sytuacji, koleżanki uczyły sie pływać więc młody wyzbył sie strachu. XD #rodzicielstwo jest fajne. Xd
Komentarze (29)
@Tom.Ash Pływania ma 1h ale jeszcze nie jest przekonany zbytnio. Tak poza tym ma godzinę treningu motorycznego, 2,5h treningów w piłkę i 1,5h treningu indywidualnego gdzie biega za zmieniającymi się lampkami i ćwiczy szybkość reakcji. No i dochodzą mecze w weekendy.
@Umypaszka Jak miałem jakieś 7 lat, to mieliśmy zajęcia ze szkoły do nauki pływania. Bardzo chciałem się nauczyć. Problem był taki, że instruktor stwierdził, że na plecach to się po prostu kładziesz i płyniesz, nic trudnego. No to się położyłem, osiągnąłem pełne zanurzenie, zaciągnąłem wodę w nos i do płuc, co dla siedmioletniego mnie BYŁO CHOLERNIE TRAUMATYCZNE.
Nauczyłem się plywac dopiero w wieku 15 lat, jak kuzyn mnie zabierał na basen od czasu do czasu. Nie siedział ze mną ciągle na płytkim, tylko zostawiał na kilkadziesiąt minut. To se rozkminiłem powoli jak się pływa.
Zaloguj się aby komentować