Komentarze (12)

@Wrzoo

Na jarmark poszedł Szymon, żuje wędzon serek,

w kurtce, którą ostatnio prał gdy rządził Gierek

nagle jak po szaszłyku nie zawierci gówno

schował się pod choinką, zrobił w majty równo

Rozwodniony z dyskontu grzaniec i nieświeży serek

Tłumy i korki takie jakby zmartwychwstał Gierek

Stragany się ścigają kto większe sprzeda gówno

A ludzie zachwyceni choć są waleni równo

@Wrzoo


Stragany wokół, wyjść stąd nie sposób, wciskają mi serek!

To jak będzie? Kup pan, pomożesz - gość brzmi jak Gierek

Z psami wpuszczają? Oby, bo właśnie wdepnąłem w gówno

Czas Wielkanocy i Jezusa Narodzin kocham po równo

Nalot wygląda trochę jak serek

kiełbasę z grilla mroził chyba sam Gierek

no i tak się żyje, ludzie sprzedają ludziom gówno

po takim rarytasie chociaż defekacja idzie równo

Zamiast oscypka robią gówniany serek

Pomocy by chcieli jak w '71 Gierek

Idąc nad Morskie Oko ich koni gówno

No i jak ma być w tym kraju równo?

@Wrzoo

Dni wolne, nie noszę nic z wyjątkiem bokserek,

Ubranie zbyteczne gdy w planie gro gierek.

Przeglądam w co najpierw, na steam samo gówno.

Ach, gdzież te tytuły w które rżnęło się równo?

Żeby nie było że niezgodnie z tematem:

Z racji braku czasu, podchodzę do gier jedynie od święta. Celebrując tę czynność zamykam się w swoim jarze. Mam na imię Marek.

Wiersz jest zatem o:

świątecznym jarze Marka.


Wszystko zmyśliłem.

Piękny ten poranek, na śniadanie mam waniliowy serek,

A tu na świątecznym jarmarku nago stoi Gierek

Och, to nie serek a gówno!

A ten dzień miał pójść równo

Zaloguj się aby komentować