Dyskusja użytkownika bartek555
Mysleliscie, ze to koniec przygody z enea? Otoz nic bardziej mylnego.
Podsumowujac to co bylo dotychczas to dostalem 3 rozne wiadomosci na 1 wniosek, ze odrzucili zmiane wlasciciela licznika z mojej zony na mnie, bo: - 2x twierdzili, ze nie moge zmienic taryfy na wniosku o zmiane wlasciciela - trzeci raz, ze w ogole nie moge w ten sposob jednak zmienic wlasciciela i musze wyslac protokol zd-odb i wniosek o umowe, bo prosument to niby inaczej.
Zlozylem wiec, co chcieli 2 tygodnie temu. Dzisiaj do zony dzwoni baba, ze trzeba zlozyc protkol zdawczo odbiorczy i pelnomocnictwo do zmiany. Jak sie okazuje odnosila sie ona do tego pierwszego wnioslu i oni przyjeli rozwiazanie umowy mojej mojej zony, ale nie przyjeli podpisania mojej. A te dwie czynnosci byly na jednym i tym samym wniosku. Wiec jakby przyjeli pol wniosku?
No i ze jak nie podpisze zaraz nowej umowy to zdejma licznik xDddddddd
Przeciez to juz nawet smieszne nie jest.
#enea #patoenergetyka #energetyka

