Myślałam że wyprowadzając się z bloku mam w końcu spokój od wyjących i ujadających ciafrotów sąsiadów.

2 lata spokoju na swoim i sąsiedzi wpadli na pomysł pieska xD W ogóle psiak młody (roczniak), najpierw go w bloku hodowali, więc jak go przywieźli na wiochę teraz, zdegradowali do podwórkowca, to się odnaleźć nie może. Piesek lata luzem na ich posesji, którą musieli dozboroić w zapory, bo uciekał i rozrabiał po wsi (innej sąsiadce do kur się dobrał)... Więc jak się nie da uciekać, a czuje się samotny to wyje i szczeka przez większość dnia, póki ktoś nie wróci z roboty.

Wiosną-latem okien nie otworzę


#zalesie #psy

Komentarze (52)

@jimmy_gonzale no szczyl i fajny, ale ja nie będę chodziła cudzych psów bawić... U siebie mam dość roboty xD

@moll A może to, co @jimmy_gonzale napisał ma trochę sensu? "Zaprzyjaźnisz" się z psem i jak będzie ujadał to możesz zawołać gościa, może jak będzie cię znał to przestanie szczekać chociaż na chwilę?

@jimmy_gonzale on napierdziela cały czas, a ja mam swoją robotę i dzieciarnię w domu. Jakbym chciała do tego niańczyć futrzaka to bym sobie sama sprawiła takiego xD


@ImTheOne jeszcze bardziej się nakręca. Na posesję nie wejdę, a przez płot jak mocno terytorialny to może dziabnąć, więc nie

Rozumiem twój ból... Jednakowoż jesteśmy zwierzętami stadnymi i ciężko w XXI wieku uciec gdzieś, gdzie nikogo nie ma. Polecam radyjko albo słuchawki z ANC.

@ImTheOne ja nie mam nic do stada, serio. Tylko po cholerę bierzesz zwierzaka, wychowujesz w towarzyskich warunkach na pokojowca, a potem wyrzucasz na podwórko

@SuperSzturmowiec no właśnie jak wyjdę to w ogóle dostaje pierdolca z ujadaniem, a ja nawet uwagi na niego staram się nie zwracać żeby się nie nakręcał niepotrzebnie

@SuperSzturmowiec u nas nawet w bloku słychać jak baba wychodzi z psem 2 bloki dalej. Mała szczekająca pchła. Właścicielka zupełnie sobie nic z tego nie robi bo gnój tak non stop ujada, jak tylko na dworze jest.

@moll sąsiad ma takiego co szczeka w nocy, ale to nie takie zwykłe szczekanie tylko takie jęki, coś jak by Kłapouchy z Puchatka szczekał tak anemicznie. masakra latem, trzeba zamykać okno i odpalać klimę

@moll Wyjedź na wieś, mówili. Będzie spokój, mówili... Tyle Cię pocieszę, że może faktycznie jak piesek będzie miał te półtorej roku - dwa lata, to może się uspokoi. Jeszcze jest młody to może da radę się zaadoptować do nowych warunków. Ja jednak uważam, że jak ktoś bierze psa i puści na podwórko i tyle, to jest to skur... nieodpowiedzialne. W szczególności jak piszesz, że wcześniej był blokowy.

@splash545 jakby od początku go układali pod stróżującego to spoko, ale przeflancowanie go z bloku na podwórko uważam za skurwysyństwo.

czytalem kiedyś o wyroku sądowym w podobnej sprawie, pies sąsiadów ujadał dacymi dniami i sąd przyznał rację sąsiadowi bez prawa że to jest uporczywe nękanie (czy jakiś tak).

oczywiście to ostateczna ostateczność. Życzę żeby sąsiedzi się ogarnęli i wychowali go jak należy żeby później nie było tych problemów, mówiłeś im o tym? może nie wiedzą co się dzieje pod ich nieobecność.

@Yakamaz oni ogólnie są spoko, kwestia żeby kogoś tam dorwać i uświadomić. Pies też jest od niedawna, więc do tej pory było to na zasadzie "może mu przejdzie", ale nie przechodzi

@dsol17 nie wiem. Pies mojego brata nażre się i idzie spać jak go zostawiają. Po wyjściu ustawiali kamerkę żeby sprawdzać co się dzieje w domu pod ich nieobecność, więc było wiadomo, że nie ujada

@moll Może zależy od rasy. Mojego brata to mały kundelek genetycznie najbliższy jamnikom a małe psy są bardziej zajadłe. Te duże rasy generalnie mniej ujadają.Ale zależy od rasy psa (nawet jak to jest nierasowy kundelek to pewien typ genetyczny to zawsze jest)

@moll No to jeśli pies brata to "wielkie cielę" to nic dziwnego. To samo by było z Bulldogiem. Ale jeśli pies jest spokrewniony z rasą myśliwską - np. jamnik,beagle itd to nie ma zmiłuj.

@ciszej o kurach wiedzą xD o reszcie nie mam pojęcia, ciężko kogoś tam dorwać... Chociaż dojrzewam do wycieczki pt. dajcie mu chociaż starego kapcia żeby mniej tęsknił

@moll to wrzuć im karteczkę do skrzynki może xd jak się nie ogarną to będzie wiadomo że ludzie nie do życia xd

@moll ja mieszkam na obrzeżach małego miasteczka więc też prawie że wiocha (nominalnie jednak jeszcze miasto). Brat ma psa. Rozumiem ten ból, dzień w dzień trzeba wstać o 6-tej i mu wyprowadzić szczekacza bo będzie wył. Zabawkę ma, żarcie ma, kuwetę ma (co mu nie przeszkadza posikiwać podczas spacerów) i co z tego... Kot grzecznie odleje się do kuwety,wskoczy do kartonu (albo na stół),zwinie się w kłębek i mruczy. Śpi i pozwoli spać (a właśnie...).A pies...


Kury... mam rodzinę na wsi bo siostra się wyprowadziła do męża na wieś (on do pracy dojeżdża). Odpowiednio duży pies w sąsiedztwie i kury się nauczą na błędach. Tylko awantury o spreparowanie materiału na rosół mogą wcześniej być

@dsol17 gorzej jak błąd polega na tym, że to pies wparował do kurnika, a nie kury wyszły zwiedzać świat

Na szczęście na terenach podmiejskich i wiejskich puszczanie pieska luzem jest traktowane jako patologia. Jak mówię - mam rodzinę na wsi i dlatego odpowiem: jeżeli w kurniku jest kogut to jest to wielki błąd - ale psa

@moll kup urządzenie które automatycznie na wycie czy szczekanie psa odpala dźwięki które tylko psy słyszą, problem zniknie raz dwa

@dsol17 ja kojarzę nawet nazwę Dazer 2. Jakieś ultradźwięki, które słyszy niby tylko pies i są dla niego niemiłe. Były chłopak kupił i mnie tym męczył bo okazało się, że pies ma to w nosie a jakimś cudem dla mnie te dźwięki były słyszalne i robiły mi świder w głowie

@Dzikie_oregano bo to jest częstotliwość na dzieci i dorosłych z czułym słuchem. Moje rodzeństwo miało takie nagranie - oni nie słyszeli, a mi głowa pękała. Rodzice nie wiedzieli od czego takiej kurwicy dostaję, bo przecież cicho jest xD

@moll A ja tak teraz myślę… może ten Dazer2 byl na mnie? W sumie wtedy nauczyłam się dobrze gotować i inne takie tam XD

Ty też pomyśl czym Cię za dzieciaka indoktrynowali z pomocą ultradźwięków

@moll weź z nimi pogadaj, że piesek źle się czuje/tęskni za nimi i to trzeba go zabrać do specjalisty, wytłumaczyć co z tym zrobić.

@moll ja sie nie znam, dlatego proponowalam behawioryste ale jak znasz metody to im doradz, zamiast sie teraz meczyc 10 lat

Zaloguj się aby komentować