Myślałam że wyprowadzając się z bloku mam w końcu spokój od wyjących i ujadających ciafrotów sąsiadów.
2 lata spokoju na swoim i sąsiedzi wpadli na pomysł pieska xD W ogóle psiak młody (roczniak), najpierw go w bloku hodowali, więc jak go przywieźli na wiochę teraz, zdegradowali do podwórkowca, to się odnaleźć nie może. Piesek lata luzem na ich posesji, którą musieli dozboroić w zapory, bo uciekał i rozrabiał po wsi (innej sąsiadce do kur się dobrał)... Więc jak się nie da uciekać, a czuje się samotny to wyje i szczeka przez większość dnia, póki ktoś nie wróci z roboty.
Wiosną-latem okien nie otworzę
#zalesie #psy