Dyskusja użytkownika czarnowidz
#my9games
Nie są to na pewno najlepsze gry z gatunków, ale przez wiele lat to właśnie do nich wracałem, albo je kojarzyłem jako moje „wejście” w dany gatunek.
Pierwszy wiersz to właściwie stracone tysiące godzin za dzieciaka. Kolejność nieprzypadkowa.
Na pewno brakuje kilka tytułów gier które ryły mi banie (np. Neverhood), angażowały setki godzin (w Cesarz: Narodziny Państwa Środka grałem o wiele dłużej niż w Caesar III, ale to właśnie on mnie wciągnął w ten typ gier), czy po prostu zachęciły do eksploracji gatunku (np. point & click - seria Broken Sword, Deponia, czy wszelakie tytuły z Komputer Świat Gry czy CD-Action).
