#motocykle
Muszę zaopatrzyć się w coś co zapobiegnie odpadaniu dłoni, kupiłem wewnętrzna rękawiczkę z helda która niestety niewiele daje. W związku z tym biorę po 200zl z konta każdej drużyny i słucham Państwa!
#motocykle
Muszę zaopatrzyć się w coś co zapobiegnie odpadaniu dłoni, kupiłem wewnętrzna rękawiczkę z helda która niestety niewiele daje. W związku z tym biorę po 200zl z konta każdej drużyny i słucham Państwa!
@winet no właśnie nie mogę, swoje muszę zmienić. Mam jakiś model Racera, wycofany, kupione na jesienne powroty. Ale jest w nich problem że czasem wyściółka się lepiej ułoży a czasem mnie gniecie w palce. Przymierzałem też większe ale miały za długi palce z kolei. Jeżdżę też w narciarskich skuterem po mieście ale w przypadku jakiejś gleby będzie kiszka. Do czego jednak zmierzam - dobre rękawiczki dają radę i nic więcej nie potrzeba. No chyba że godzinami się jeździ to wtedy może manetki mają sens. Handbary miałem w jednym moto, coś na pewno przed wiatrem chroniły ale generalnie w deszczu super sprawa.
@winet to handbary na pewno odpuść. Manetki może, ale na pewno rękawice wyjdą taniej i prościej. Ja swoich nie będę zmieniał teraz, bo w tym roku jesień mamy ciepłą w miarę i lada moment zimowanie maszyny się szykuje. A po 10 latach rozsypały mi się letnie skórzane więc jest w co inwestować w zimę czy przed kolejnym sezonem
@winet hamdbary cie przed zimnem raczej nie uchronią. Dla mnie grzane manety to był gamechanger. Zimne łapy powodują dyskomfort psychiczny, że aż się cały spinasz i trzęsiesz, co nie jest zbyt bezpieczne. Za to jak mi grzeje w łapki, to ciało czuje ze jest git i jedziesz dłużej wyluzowany. Do tego grube rękawice, ja sobie kupiłem Revit na deszcz, sprawdzają się doskonale, chociaz do zwykłej jazdy zbyt nieporęczne.
Zaloguj się aby komentować