Miłej pracki koleżanki i koledzy!
Ja już od godzinki ratuję chorych ludzi
#pracbaza #praca #apteka #farmacja

Miłej pracki koleżanki i koledzy!
Ja już od godzinki ratuję chorych ludzi
#pracbaza #praca #apteka #farmacja

@Coj
@dwa__fartuchy Moja ex jest farmaceutą jak mi opowiadała jak się śmiejecie z pacjentów szczególnie tych co biorą coś na erekcje czy przedwczesny wytrysk to na was teraz pluje wszystkich.
Na pewno się to wydarzyło. Na pewno wszyscy farmaceuci się śmieją z ludzi kupujących jakiś Braveran na kiju.
Nawet gdyby, to co z tego? Ludzie w pracy nie mają prawa sobie żartować z jakichś pojedynczych, nieszkodliwych sytuacji? Trochę dystansu, błagam. Jeśli ktoś nie robił tego przy pacjencie, to myślę, że należy mieć to w d⁎⁎ie.
@ToksycznySocjopata W szpitalu w Sheffield jak nie brali z oddziału na prześwietlenie to technik miał a'la crocksy i powiedział mi, że uwielbia to, że musi takie nosić, bo są dużo wygodniejsze.
Nie mogłem go dogonić w moich kapciach
@Coj To o o czym mówisz, to ogólnie bardzo normalne zjawisko w każdej pracy. Śmianie się z pracodawcy, z menadżera, z klientów, z każdego. Ma to podłoże w dystansowaniu się oraz nawiązywanie więzi z osobą, z którą śmiejemy się z kogoś innego. Ja np. jestem świadomy, że moi pracownicy się ze mnie śmieją, albo mnie nie lubią, bo też byłem kiedyś pracownikiem.
@Coj teraz to plujesz, a wcześniej pewnie sam się śmiałeś i chciałeś żeby Ci opowiadała xd
Poza tym nie sądzę, że śmiała się z konkretnych pacjentów, tylko raczej zabawnej sytuacji/sposobu zachowania. Jak ja zapamiętuje coś ciekawego z apteki, to zawsze jest to obraz danej sytuacji, a nie sama osoba. Nie pamięta się imienia, nazwiska ani nie rozpoznałoby się potem tej osoby, ale pamięta co powiedziała czy zrobiła.
nie wyobrażam sobie nosić 8 godzin w takiej temperaturze pełnych butów
@dwa__fartuchy spoko, jak możesz to rób jak ci wygodnie, ale to wg mnie bardzo ciekawe, że 99% przedstawicielek tej branży ma takie same upodobania, a np. pełno ludzi stoi w sklepie po 12h i nie słyszałem nigdy "ale szkoda że nie mogę nosić klapek" xD Ciekawe czy w innych krajach tak samo jest
@NoMercy jak to nie? Jeżeli chodzi o narzekanie to każdy się dzielił wszystkim w moich pracach. A pracowałem i w sklepie i w biurze. Niejeden w sklepie marzył o wygodnych sportowych butach, ale nikt o klapkach. Ba, w moim biurze można było chodzić w czym się chce, a może z 2 osoby na 100 miało jakieś kapcie.
Zaloguj się aby komentować