Komentarze (26)
@LondoMollari nie samym DRMem człowiek żyje - phone home masz niestety w znacznej części softu teraz, a i w prockach i mobo zaszyte backdoory i managmenty, nad którymi nie masz kontroli. Siedzę teraz na Windows 11, które jest zaktualizowane z Windows 10, które było aktualizowane z Windows 7, a instalacja była na jednej z pierwszych generacji iCore, a teraz śmiga po prostu po przełożeniu bebechów na Ryzenku. Żadnej reinstalacji, rekompilacji jąder i innych komedii. System stabilny, śmiga - czego chcieć więcej?
@Thereforee "coś zmieniają" i robią chujowo - poprawiają w następnym wydaniu - wszystko się zgadza.
ME to akurat było patentowane gówno pod każdym względem, w porównaniu do XP i do 98SE. To był archetypowy system który sypał bluescreenami jak stara kurwa jobami. Potem Vista miała spory przeskok w wymaganiach w stosunku do XP, który dla desktopowego systemu operacyjnego był całkowicie zbędny - w 7 trochę to utemperowali, widać to dosłownie po uproszczeniu w UI. 8 znów to był czysty debilizm w zakresie UI dla desktopów. Gdyby zrobili ją jako nakładkę do tabletów i zalecaną opcję do laptopów, to byłoby może lepiej - ale pchanie tego na desktopy to była głupota.
W 11 mnie najbardziej wkurwia to, że przepisując legacy aplikacje zarządzające ustawieniami komponentów wycinają funkcjonalność. Czyli znów - niepotrzebne zmiany w interfejsie użytkownika.
@eloyard "To był archetypowy system który sypał bluescreenami jak stara kurwa jobami."
Tak jak XP przed SP2.
"Potem Vista miała spory przeskok w wymaganiach w stosunku do XP, który dla desktopowego systemu operacyjnego był całkowicie zbędny'
Zgadzam się, że przeskok był duży. Ale też przeskok z NT 5 do NT 6 był duży. W kwestii wsparcia naprawdę wielu nowych technologii.
"w 7 trochę to utemperowali, widać to dosłownie po uproszczeniu w UI"
XD
Windows 7 minimalnie wymagał dwukrotnie więcej RAMu niż Windows Vista. Wymagał też mocniejszego procesora i grafiki z DirectX 9.
Problemem Visty były błędy i braki w sterownikach, co generowało masę bólu dupy. UI nie było aż tak zasobożerne jak się maluje. A Windows 7 startował już ze sterownikami pisanymi pod Vistę, co ułatwiło przejście.
Nie mówiąc o tym, że Windows 7 też przez SP1 miał problemy z sobą czasami. Randomowe jednorazowe bluescreeny z dupy podające kody nieznane światu.
"8 znów to był czysty debilizm w zakresie UI dla desktopów"
Zgadzam się, ale Microsoft naprawił to dosłownie w service packu, który dla niepoznaki nazwał 8.1. I po przejściu do 8.1 było okej. Czyli w sumie powtórka z XP, VIsty i... 98?
"ale pchanie tego na desktopy to była głupota"
Zgoda.
"W 11 mnie najbardziej wkurwia to, że przepisując legacy aplikacje zarządzające ustawieniami komponentów wycinają funkcjonalność. Czyli znów - niepotrzebne zmiany w interfejsie użytkownika."
Jak w 12 wypierdolą MSC to dopiero będzie wkurwiać. ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
@Thereforee mity nie biorą się znikąd - takie jest odczucie gawiedzi i jest na czymś oparte. W tej chwili to już trochę samonapędzająca się przepowiednia, bo akurat Windows 11 GENERALNIE mi się podoba, ale z mojej perspektywy to jest jak 8 i 8.1. Nie mam pojęcia co to miałoby być NT 5 i NT 6 - po serii NT 4 była 2000 przecież?
Microsoftowi co drugi się udaje" A gówno prawda, ludzie zawsze psioczą bo oni "coś zmieniają" i nowszy system = gówno w opinii publicznej. A za kilka lat ludzie będą mówić Windows 11 wruć. I tak kurwa za każdym razem od czasów Win98.
@Thereforee bardzo się zgadzam. Przecież przy Windowsie 10 była taka sraczka w necie, że głowa mała. Też ludzie pisali o tym, że do końca swiata zostają na Windowsie 7, zaczęli romantyzować Windowsa 8. Teraz nagle Windows 10 jest całkiem spoko, a Windows 11 to nowy wróg. I wiadomo, że jak za 10 lat będzie Windows 12 (czy jakiś tam) to internet będzie zajebany komentarzami o tym, że Windows 11 jest git i jebać jego następce.
Z Windowsa 11 korzystałem od pierwszych wyciekniętych (zleakowanych czy jak tam) iso i dla mnie to po prostu rozwinięcie 10. Z systemu dobrze mi się korzystało do samego końca.
mity nie biorą się znikąd - takie jest odczucie gawiedzi i jest na czymś oparte
@eloyard przecież ten mit się wziął totalnie z pizdy i każdy wylicza to w inny sposób, aby naciągnąć pod tezę. niektórzy nawet rozdzielają na service packi i konkretne apdejty, bo vista po sp2 nie była takim gównem, a 8.1 był dużo lepszy od 8 xD
przy początkach 10 było mniej wiecej tak
XP ok, vista nie ok, windows 8 nie ok, windows 8.1 ok, windows 10 nie ok
teraz ludzie próbują liczyć tak
XP ok, vista nie ok, windows 8 ok, windows 10 ok, windows 11 nie ok
jak wyjdzie 12 to odjebią kolejnego fikołka bo nagle 11 będzie cacy. i generalnie nie ma w tym nic aż tak dziwnego, bo w tych czasach rozwój systemu trwa znacznie dłużej niż 20 lat temu, gdy po premierze raczej nie wchodziły znaczące zmiany.
@eloyard wystarczy poczytać komentarze na branżowych portalach z okolic premiery każdego nowego Windowsa, a potem z informacji o zakończeniu wsparcia. Zobaczysz, że z Windowsem 11 też tak będzie, bo ludzie szybko zapominają.
Jak się robi soft takich rozmiarów i złożoności, to się nie ma co dziwić. Kontrola jakości u nich leży, ale to trochę inny problem, bo nie mogą zatrzymać rozwoju w tych czasach
Siedzę sobie na jakiejś pochodnej Archa w domu i nigdy nie miałem lepszego życia. Serio.
Najbardziej bezproblemowy system ever.
Jakbym był nietechniczny, to serio wykosztowalbym się na maka (używam w robocie), bo czasem (też w robocie) muszę użyć też windowsa i to jest tragedia Panie
Jak wy żyjecie?!
@maly_ludek_lego jak działa to działa. Ja mam systemy legacy które ciągną się od czasów DOSa, najnowsze aktualizacje zatrzymały się w okolicy 2000 roku i na Windows 10 robią. Jakieś klucze sprzętowe z wytartymi oznaczeniami, kable szeregowe do maszyn przemysłowych firm które już dawno zbankrutowały lub trzy razy były wykupione...
Zaloguj się aby komentować
