matko kochano, tego już za wiele, jak ja teraz kupię asortyment na grilla ze śwagrem
#alkoholizm #wiadomoscipolska

matko kochano, tego już za wiele, jak ja teraz kupię asortyment na grilla ze śwagrem
#alkoholizm #wiadomoscipolska

@tellet pomijając czy rzeczywiście tak bedzie czy nie, to rozbrajający jest ból dupy krypto-alkusów, którzy koniecznie muszą się napić piffka zero które smakuje jakby ktoś do niego nasrał albo te smakowe które kompletnie niczym sie nie różnią w smaku od fanty czy innej kolorowej mirindy, zostawcie mi moje pifko zero w spokoju!
na plus to że są w miarę rozsądni, bo piją ten syf tylko dlatego bo np. prowadzą auto za chwilę, ale koniecznie musi być piffko!
piwo to moje paliwo!
@Dudleus
>wypije się takie i znowu kusi wódka, po czym ciąg alkoholowy.
Tak tak, od piwa 0.0% wypitego ze znajomymi na grillu, do walenia denaturatu w melinie to jest dosłownie tyci kroczek...
@festiwal_otwartego_parasola
>piffka zero które smakuje jakby ktoś do niego nasrał albo te smakowe które kompletnie niczym sie nie różnią w smaku od fanty czy innej kolorowej mirindy, zostawcie mi moje pifko zero w spokoju!
Pijesz gówno, to gównem smakuje ¯\_(ツ)_/¯
Dodatkowo sam potwierdzasz swój alkoholizm, mówiąc nam tu wszystkim, że piwa bezalkoholowe to gówno, bo nie telepią, a przecież dla ciebie piwo = zrobienie się trzema czteropakami jak świnia, to jaki sens ma picie zerówek, co nie?
Ewentualnie siedzisz w samych koncerniakach, spróbowałeś x lat temu jakiegoś carslberga 0.0 i masz przestarzałą opinię.
O tym właśnie pisałem - jeden, trzeźwy krzyżowiec, paladyn niepicia, a w rzeczywistości trzeźwy alkus, który pijąc radlera 0.0 czy inną zerówkę, nie potrafi pohamować zwierzęcych odruchów i kończy z głową w kiblu, bo w jeden wieczór przejdzie od 0.0 do 0.7 wódy, więc wmawia wszystkim, że piwo bezalkoholowe to olaboga zbrodnia.
Drugi z kolei siedzi w latach 2010, a do tego ma mental typowego lumpa, dla którego piwo bezalko to nie piwo, bo przecież piwo powinno mieć procenty "bo smak alkoholu"- dosłownie stereotypowy polak w żonobijce "piwo to nie alkohol".
I tacy ludzie będą się was czepiali, że chcieliście kupić więcej radlerów czy zerówek zamiast cukierkowych napojów lub mineralki, a mieć jakieś picie i do tego nie mieć zmuły po alko.
Jeden widzi w tym dwa kroki do wódy, a dla drugiego jak nie telepie to nie piwo.
@festiwal_otwartego_parasola no logika jest taka że uwielbiam smak piwa, nienawidzę smaku alkoholu tak jak jeden zje michę doprawiona habanero a drugiemu to w uj przeszkadza i odrzuca. Proste. Jak czasem ktoś mnie poczęstuje i napije się piwka z alko takiego lepszego to zawsze łapie się na tym że bez alko było by lepsze. Piwa z alko często nie dopijam a taki np. Żywiec białe 0% wchodzi na pełnej. To jest już alkoholizm czy nie? Mam się leczyć? Bo według tego co piszesz jestem jakiś krypto alko.
@tellet
Dodatkowo sam potwierdzasz swój alkoholizm, mówiąc nam tu wszystkim, że piwa bezalkoholowe to gówno, bo nie telepią, a przecież dla ciebie piwo = zrobienie się trzema czteropakami jak świnia
w tej bajce były smoki? chyba się za dużo rompera opiłeś bo urojenia wyszły dość mocne.
Piwo – napój alkoholowy otrzymywany w wyniku fermentacji alkoholowej brzeczkipiwnej. Brzeczka stanowi wodny wyciąg ze słodu browarnego z dodatkiem chmielu i ewentualnie innych surowców (...). Piwo to najstarszy i najczęściej spożywany napój alkoholowy oraz trzeci pod względem popularności po wodzie i herbacie napój na świecie.
jak widzisz, piwny ekspercie, piwo z definicji jest napojem alkoholowym i nawet nie ma tu nic do rzeczy to, co ja sobie myślę o danym smaku.
dodatkowo jeszcze w tym wywodzie zrobiłeś ze mnie alkoholika, bo śmiałem podważyć sens kupowania bezalkoholowego piwa, które nawet piwem nie jest, tylko tworem dla kogoś, kto patrząc na półkę w sklepie nie wybierze zwykłego napoju, tylko musi być hehe piweczko.
ale tak, to ja jestem alkoholikiem z mentalem lumpa.
@dildo-vaggins pracowałeś kiedyś z alkusami? W jaki sposób chcesz ich nakłonić żeby przestali pić? Ich przerasta życie codzienne dlatego muszą się znieczulać. Czy zakaz sprzedaży jest słuszny - niekoniecznie ale zakaz promowania na stendach, plakatach, reklamowania w tv i filmach, zakaz sprzedaży w nocy, żeby wszystkie butelki były jednakowowej pojemnosci i unormowanej etykiecie. To już coś pomogło. Możemy iść dalej zakup alkoholu tylko na osobny paragon i tylko z dowodem osobistym, pesel na paragonie jak NIP dla firmy
Zaloguj się aby komentować