Mam ponad 30 lat. Wyjątkowo dobrze zarabiam jak na swoje potrzeby. Po roku zastanawiania się i mając znaczne oszczędności na koncie kupiłem sobie kartę graficzną za 3kPLN. Od razu włączyły się gigantyczne wyrzuty sumienia. Jeszcze jej nie wysłali, a już coś we mnie krzyczy by ją zwrócić. Cholerny syndrom biedaka.
Komentarze (30)
@thitraso trochę tak trochę nie. Zdecydowanie mam syndrom oszusta i wszelkie próby racjonalizowania sobie tego zawodzą. Ciągle czuję, że moje kwalifikacje są za niskie by być tu gdzie jestem i lada moment na pewno się to wyda.
Syndrom biedaka (to moja nazwa, nie wiem czy odpowiednik istnieje w psychologii) jest spowodowany głównie moimi rodzicami i dziadkami. Bardzo starli się wpoić mi ile warte są pieniądze, jak 'rozsądnie' je wydawać oraz że trzeba szanować rzeczy. Absolutnie nie mam im tego za złe - mieli dobre intencje i starali się jak mogli.
Efekt tego jest taki... Mam zawsze wyrzuty sumienia gdy nierozsądnie (czytaj nie na coś niezbędnego) wydaje pieniądze. Mam też maniakalne myśli gdy jakiś przedmiot, który ma dla mnie znaczenie zostanie uszkodzony. Dla przykładu książki muszę mieć w idealnym stanie, a zagięty róg powoduje olbrzymi dyskomfort. Jak kupiłem zegarek i naczytałem się, że szkiełka mineralne łatwiej zarysować to potrafiłem 20min oglądać go pod światło po delikatnym stuknięciu o coś twardego.
Zaloguj się aby komentować