Komentarze (25)

Pierwsze noworoczne postanowienia na basenie gdzie chodzę już się wykruszyły, ale tąpnięcie będzie jak co roku po walentynkach.

Bo to trzeba dobre cele stawiać. Nie mówić sobie będę 2 razy w tygodniu chodził na basen, tylko będę dbał o swoje zdrowie (fizyczne). Wtedy łatwiej znajdować rzeczy, które realizują ten cel i tym samym zachować motywację.

No czy ja wiem? Jeszcze za krótki czas by się sprawdziło, ale jeszcze trzymam formę. Minus tego wszystkiego taki że gry nie sprawiają mi przyjemności xDD

Ja się trzymam dzielnie. Moim postanowieniem jest rezygnacja z alkoholu, zdarzało się za często w zeszłym roku, że piwo wchodziło do wieczornych nasiadówek jesienią w domu. Odzyskałem czas stracony przez bycie zamulonym, mam lepsze samopoczucie. Mam nadzieję, że wytrwam. Trzymajcie się ze mną ci, którzy wciąż w postanowieniu trwają.

@POMIDORES @AdelbertVonBimberstein Gratuluję! Dodam tylko, że moim postanowieniem jest nie picie samemu w domu. Ale też zdecydowanie zacząłem preferować spotkania bezalkoholowe. Jak potrzebujesz się napić w danym towarzystwie, to pytanie, czy towarzystwo jest warte twojego czasu i zdrowia.

@POMIDORES I tu ja wchodzę cały na biało, to nie miałem postanowień noworocznych i mam zero rozczarowań, więc motywacja nie spada.


Pomijam, że nie ma gdzie spaść xD

Zaloguj się aby komentować