Ło Pany, ten HyperCharge (ładowanie 120W) w Xiaomi to jest świetny feature, z 35% do 82% w 7 minut. Tu nie ma takiej opcji, że zapomni się telefonu naładować przed wyjściem, bo opóźnienie o 5 minut pozwala wbić połowę baterii
#xiaomi #telefony

Ło Pany, ten HyperCharge (ładowanie 120W) w Xiaomi to jest świetny feature, z 35% do 82% w 7 minut. Tu nie ma takiej opcji, że zapomni się telefonu naładować przed wyjściem, bo opóźnienie o 5 minut pozwala wbić połowę baterii
#xiaomi #telefony

@entropy_ Samsung S23, od początku używany w zakresie 20-80% baterii. Kilkukrotnie na wakacjach bateria naładowana do 100%. Stan baterii po prawie 2 latach użytkowania - jak nowa.
Też mnie irytowało to, że w dwuletnim telefonie bateria już ssie i trzeba już wymieniać. Wdrożyłem akcję zapobiegawczą i jak na razie się sprawdza. Ale oczywiście nie jest to dla każdego.
@Amhon pytanie tylko, czy w międzyczasie nie dostałeś jakiejś aktualizacji oprogramowania, która pogarsza czas pracy na baterii, albo nie zainstalowałeś apki pożerającej baterii lub też nie przebywasz w miejscu z gorszym zasięgiem, w którym telefon więcej energii potrzebuje na samą łączność.
Słaby zasięg zżera potężne ilości energii.
@DKK ale czekaj, sugerujesz, że to jest bezsensowne niczym niepoparte działanie? Jest masa źródeł w Internecie mówiących o tym, że ładowanie do 100% skraca żywotność baterii. Są tryby w telefonach Apple, Samsunga i innych producentów wymuszające ładowanie do 80%. Tak samo w wielu autach elektrycznych są takie tryby. Również od wielu lat producenci wielu laptopów dają taką opcję (Asus, Acer, Lenovo, inni pewnie też, nie mam sprzętów innych marek).
A jak chcesz to i pewnie prace naukowe również się znajdą na ten temat jak nic.
Formowanie (czy jak niektórzy mówili formatowanie, chociaż to niepoprawne) baterii litowo-jonowych nigdy nie miało większego sensu, chyba że w kontekście poinformowania elektroniki o rzeczywistej pojemności ogniwa. Jednakże w przypadku starszych urządzeń na bateriach NiCd i NiMH (z efektem pamięci) już jak najbardziej miało sens.
@Zielczan dla użytkownika zmieniającego telefon co 1-2 lata jak najbardziej spoko ficzer. Użytkownik planujący działać na jednym telefonie 4-5 lat jednak powinien korzystać z wolnego ładowania.
U mnie telefony po 4 latach idą do moich rodziców, którzy używają ich aż do zupełnego zniszczenia. Takie działanie proekologiczne. A obecny Samsung S23 jest tak dobrym telefonem, że planuję go użytkować dłużej niż 4 lata.
To i fakt, że codziennie 2x45 minut ładuję go w aucie (Android Auto) sprawia, że mam włączone wolne ładowanie do maks 80% i jest to wystarczające.
No ale to wyłącznie mój obecny scenariusz, jeszcze na studiach nie mógłbym tak funkcjonować.
@HolQ no to jak go chcesz zatrzymać jak najdłużej, to dbaj o baterię.
Właśnie tak miałem z poprzednim Samsungiem S10e. Telefon był super, nie miałem do niego żadnych zastrzeżeń. Wydajnościowo wystarczający, zdjęcia również dla mnie OK. Jedyne czego mi zaczynało brakować to wsparcie aktualizacjami. A prawdziwy powód wymiany to była słabnąca bateria i ewentualne koszty jej wymiany. Uznałem, że jak mam wymieniać baterię w prawie 5-letnim telefonie, to już chyba lepiej go sprzedać i kupić sobie nowy.
Seria S23 jest zajebista. Zadowolony z One UI 7? Według mnie animacje spoko i u mnie chyba czas pracy na baterii się nawet wydłużył po aktualizacji. Tylko belkę szybkich ustawień w mojej opinii popsuli i wcześniej było lepiej.
@KierownikW10 taaaaa belka ustawien jest wnerwiająca, chociaż już powoli sie przyzwyczajami. Co mnie bardziej irytuje to to, ze mam 2 profile na tel. Jeden prywatny i jeden firmowy. Wcześniej przyciski do zmiany były na dole teraz sa u góry xD x
@HolQ ładowanie bezprzewodowe jest bardzo szkodliwe dla baterii, bo rozgrzewa telefon, a bateria nie lubi ciepła. Nie powinno się ładować bezprzewodowo, jeśli chce się mieć żywotną baterię. Tak samo jak nie powinno się grać i ładować baterii, bo wtedy jest kilka źródeł ciepła - ładowanie + CPU + ekran i w rezultacie telefon staje się parzącą kanapką. Ileś takich ładowań i bateria jest do kosza, czego doświadczyłem kiedyś w pracy, gdzie miałem lajcik przy cnc, więc godzinami sobie grałem na telefonie.
Bateria nie lubi ani zimna, więc lepiej nie zostawiać jej w aucie w zimie na dłuższy czas, ani gorąca, więc jeśli telefon służy jako nawigacja, to obowiązkowo nawiew klimy na niego.
Oczywiście można się tym nie przejmować i po prostu co dwa lata zmieniać telefon lub baterię, co kto lubi.
A z apek Facebook i Messenger działające w tle pożerają baterię jak dzikie. Wystarczy im ograniczyć uprawnienia do działania w tle i pogodzić się z opóźnionymi powiadomieniami.
@HolQ o bateriach w kontekście elektryków bardzo dobry film nagrał kiedyś Zachar:
https://youtu.be/Bj1I2-1uQJM?si=cLGkjHirwcQZZFSC
I wszystko to co mówi, przekłada się również na telefony. Nie ma znaczenia, w jakim urządzeniu bateria jest, ważny jest typ baterii. Baterie litowo-jonowe nie lubią wysokich i niskich temperatur, bardzo szybkiego ładowania i rozładowywania, rozładowania do zera lub stanu bliskiemu 0 i ładowania do pełna lub stanu bliskiemu 100%. A nawet taka "zadbana" bateria będzie się zużywać, bo to naturalny proces starzenia ogniwa. Żywotność takiej zadbanej baterii będzie jednak wielokrotnie (3-10x) wyższa niż takiej używanej "yolo". W przypadku telefonów to ma raczej mniejsze znaczenie dla większości użytkowników, w przypadku aut elektrycznych, które chcemy użytkować jednak znacznie dłużej niż 2-3 lata, ma to ogromne znaczenie.
@Zielczan degradacja ogniwa w baterii zależy od szybkości ładowania.
Im szybsze ładowanie - tym szybsza degradacja (zużycie ogniwa).
Mam Szajsunga (kolejnego). Po dwóch latach użytkowania bateria musi być ładowana częściej.
BTW: Google PRZYKLEJA baterie w swoich Pixelach do obudowy, nie da się jej wymienić XD
@Zielczan fajny feature, nie krytykuje. Jak dostałem moje Redmi, to miał jak na swoje czasy szybkie ładowanie, i rzeczywiście pierwsze parę miesięcy ładowałem tak, że jak siadałem przy biurku np. na kawkę, to podpinałem na chwilę i wystarczało na resztę dnia. Mimo wszystko, używając telefonu normalnie, nie dobijałem do dwóch dni, a intensywnie to dalej był dzień, więc i tak musiałem pamiętać żeby go codziennie podpiąć. Zatem wyciągnąłem ładowarkę 2A i zacząłem z powrotem podpinać telefon na noc, bo raz że się grzała bateria i nie chciałem jej dręczyć, a dwa, że wychodząc rano zawsze wiem że mam 100% i wystarczy mi na cały dzień, a nawet jak będę dużo używać, to do czasu kiedy wrócę z pracy.
Telefon ma 5,5 roku. Czy bateria trzyma gorzej? Owszem, ale sądzę że jest w tym mniej zasługi stanu baterii, a bardziej zawalonego syfem androida - jak dojechałem pamięć na 100% i zrzuciłem parędziesiąt giga zdjęć, to też zaczął trzymać nieco dłużej. Z resztą poprzedni smartfon czyściłem zawsze jak wychodził nowy Andek, i zawsze było widać że to robi różnicę. Ale też ja zawsze mam milion apek, powiadomień i w ogóle. Tak czy siak, następny telefon też będę domyślnie ładował wolną ładowarką, a na szybko jedynie jak rzeczywiście potrzebuję na gwałt się doładować
@entropy_ @SuperSzturmowiec @KierownikW10 @Amhon @DKK @onlystat @HolQ @NiebieskiSzpadelNihilizmu @Mynameis60 @fadeimageone @Piechur @markxvyarov @Odczuwam_Dysonans
Odpowiem zbiorczo, bo nie spodziewałem się, że ten temat taką trakcję złapie w komentarzach.
Otóż ja do dóbr materialnych próbuję podchodzić utilitarnie. Kupiłem telefon, on ma funkcję szybkiego ładowania i mam zamiar z niego korzystać - gdyby mnie nie interesowała to mogłem zaoszczędzić i kupić coś bez takiego ficzera.
O degradacji baterii oczywiście wiem, tylko to jest tak, że:
Nie będę tego używał za każdym razem. Jak pracuję to telefon może się ładować z ładowarki 20 W. Jak potrzebuję wyjść albo mam po prostu kaprys to wtedy sobie załączę HyperCharge.
Potencjalna wymiana baterii - no ok, powiedzmy, że za rok-dwa okaże się, że trzeba ją wymienić. No to po prostu to zrobię, przy obecnych cenach amortyzacja na 2 lata to jest 17 zł miesięcznie, a mogę ładować telefon w 10 minut. Druga sprawa - o ile ta bateria nie rozwali się całkowicie i będzie trzymać 15 minut to co to zmienia? Załóżmy, że stan ogniwa spadł do 80%, ba powiedzmy, że nawet do 60%? No i tak ją ładuje codziennie, więc co to zmieni, że będą krótsze interwały, ewentualnie ładowanie rano i wieczorem, jeśli w kwadrans wbiję całą baterię? To tak naprawdę ma znaczenie tylko jak jestem poza domem (głównie na szlaku), ale wtedy znowuż - trafiam do schroniska, znajduję gniazdko, zamawiam Kofolę i w czasie jak ją wypiję to bateria znowu jest pełna.
Nie chcę się zamieniać w mojego ojca, który kupił auto i pierwsze, co zrobił to kupił pokrowce i kondoma na kierownicę, bo szkoda, żeby się wytarło xd
Dosłownie nie widzę żadnego minusa, chyba, że okaże się, ze ta degradacja oznacza, że po roku bateria nie będzie się nadawała w ogóle do użytku, wtedy to jest faktyczny problem. Jak mówimy tu nawet o takich wartościach jak 40% spadku pojemności to nie znaczy to nic, bo ładowanie ponowne trwa tyle, co zaparzanie herbaty.
No i jak mówiłem wyżej, sprzęt jest po to, żeby działać, a nie żeby ładnie wyglądał, tak przynajmniej jest świadomość dobrego zakupu.
Zaloguj się aby komentować