Komentarze (21)
@RACO Do portowego baru, gdzie siedzą największe zabijaki, obszczywęgły i pijusy wchodzi dama w wieku z 6 z przodu z kotem na ramieniu, po czym oznajmia:
- Kto z obecnych tu dżentelmenów zgadnie, co za zwierzę mam na ramieniu, dostąpi zaszczytu spędzenia noc w moim towarzystwie.
W lokalu nastała cisza. Tylko jeden jegomość podnosi głowę i w pijackim widzie zachrypiał:
-Papuga!
Na to dama rzeczą:
-Skłonna jestem uznać.
A, więc skłonny jestem uznać, że 6/10.
Zaloguj się aby komentować

