Kupione wczoraj wieczorem - fakt, ze do wczoraj termin ale wyznaję zasadę ze nic nie psuje się magicznie o północy, a szkoda krowy żeby wyrzucać XD
Tak więc dzisiaj na obiad był ziemniak po azjatycku od food emperora.
#jedzenie


Kupione wczoraj wieczorem - fakt, ze do wczoraj termin ale wyznaję zasadę ze nic nie psuje się magicznie o północy, a szkoda krowy żeby wyrzucać XD
Tak więc dzisiaj na obiad był ziemniak po azjatycku od food emperora.
#jedzenie


@Czokowoko @bartek555 Data mówi o tym, że do tej daty producent gwarantuje, że na pewno będzie dobre. Z oczywistych względów zawsze dają jakiś zapas - nie może być przecież tak, że zdarzy się, że jakaś część tego dnia już będzie zepsuta i niezdatna do spożycia. A więc po tej dacie jest spora szansa, że jest jeszcze nadal dobre, tym bardziej jak upłynęło dopiero kilkanascie godzin.
Ja akurat zresztą mam dobry węch, zawsze wącham każde otworzone opakowanie (czy to przed terminem czy po - mogło być niewłaściwie przechowywane), zawsze wyczuwam jak coś jest nieświeże - jak mam chociaż odrobinę wątpliwości to znaczy że coś już jest nie tak i kwalifikuję jako zepsute.
Zaloguj się aby komentować