Ku#*aaaaaaaa!!!1

Wczoraj wypuścili z mojego szpitalnego pokoju dziadka, który był idealnym miksem stoika-śmieszka. Trzy tygodnie spędziliśmy w jednym pomieszczeniu i naprawdę, na te okoliczności, było super.

Dziś mi przyspawali zielonoświątkowca.

Przez 1,5h kolacji miałem psychokatechezę, podczas której dwa razy mi się popłakał mówiąc o Jezusie, ale za to opowiedział, że jego żona od czasu do czasu po piwku jeszcze mu spuści z kija, mimo, że sama już nie ma ciągot tego typu.

A ja jak ostatni gnój wciskam ciągle kije w mrowisko wytykając paradoksy tego, co mowi.

To będzie ciężki tydzień xDDD

#gownowpis

HerrJacuch userbar

Komentarze (16)

@Sweet_acc_pr0sa Póki co wszelkie racjonalne pytania (bo argumenty w dyskusji puszcza mimo uszu) kwituje kolejną porcją białkowego DDoSa xD

Ale jeszcze mam trochę cierpliwości, opuści w końcu tę biblijną gardę xD

Jak się człowiek męczy z psychopatą tego typu to ważne jest, żeby być większym psychopatą. Nie żadne logiczne wytykanie paradoksów, raczej jakaś teoria spiskowa. Mów mi więcej z placu boję, proszę xd

@RogerThat Jedno z moich ulubionych zagrań:

-Wiesz, że lądowanie na Księżycu było sfałszowane w studiu?

-Pfff, naiwniaku, wierzysz w Księżyc? Oni chcą, żebyś właśnie tak myślał.

@HerrJacuch Jestem już tak dojrzały, że w ogóle nie wdaje się w dyskusje na tematy wiary i jej dogmatów. Szkoda zdrowia, nikt nikogo do niczego nie przekona. Na tym polega chyba idea "wiary" w coś.

Zaloguj się aby komentować