Komentarze (13)

A teraz pytanie kto jakie ma koszty i na kim spoczywa np. transport i sprzedaż (w sensie np. utrzymanie lokali, ekspedientów itp.).

Takie porównanie może być bardzo krzywdzące na pierwszy rzut oka.

Czyli że chłop co pocił się co najmniej miesiącami, żeby spłodzić 300 stron poczytnej książki, weźmie za to na koniec 8380 nowych polskich cebulionów?

No ja wiedziałem że szału z pisania literatury nie ma, ale że aż tak??

@AndzelaBomba Ja wiem że na pisaniu książek majątku się u nas nie zrobi, ale jednak stawka za skończone, 300 stronnicowe dzieło jak za miesiąc jebania nadgodzin na magazynie, to jest ponury żart.

Zaloguj się aby komentować