Ciekawostka: kolorek kapsla na szczycie ramy krzesełka oznaczał jego rozmiar. Czerwony chyba był najmniejszy, dla kilkulatków. Ten niebieski to już chyba gimnazjaliści mieli.
@Dalmierz_Ploza Pamiętam, niebieskie były największe, były jeszcze żółte takie średnie i zielone małe. Czerwone to chyba tylko w przedszkolach widziałem.
@ErwinoRommelo nigdy się nie wywaliłem - amatorka, bujać się też trzeba umić. No i dobrze przy oknie siedzieć żeby się parapetem wyratować jakby co xd
Przed przerwą obiadową zahaczalo się plecak kolegi za nogę krzesła innego i obserwowało katastrofę gdy wybiegał po dzwonku zająć kolejkę łapiąc plecak.
@def jestem w szoku ile czasu się przesiedziało na czymś tak ku⁎⁎⁎⁎ko niewygodnym a teraz narzekam że mój ergonomiczny fotel biurowy nie jest aż tak ergonomiczny jakby mógł.
@emdet kwintesencja PRL, zrobić najbardziej niewygodne krzesła i wymagać od dzieciaków, żeby grzecznie siedziały na nich przez pół dnia. Abstrahując od zdrowia, podparcie lędźwiowe, a na co to komu, komu to potrzebne.